Branże Archive

0

W tym roku przychody z esportu przekroczą po raz pierwszy miliard dolarów

   

Około 75 proc. kibiców elektronicznych rozgrywek sportowych to przedstawiciele pokolenia milenialsów

Czy esport to wciąż jedynie rozrywka dla pasjonatów gier komputerowych czy już poważna część biznesu sportowego? Zdaniem ekspertów firmy doradczej Deloitte dynamiki rozwoju sportu elektronicznego nie można lekceważyć, co zauważają również koncerny z branży TMT inwestujące w ten segment. W 2018 roku przychody z tytułu wydarzeń i relacji na żywo związanych z esportem przekroczą w skali globalnej po raz pierwszy miliard dolarów. Najszybciej rynek ten rozwija się w Chinach i Ameryce Północnej.

Miliard dolarów to wciąż niewielki odsetek przychodów, które wygenerują wydarzenia i transmisje sportowe dyscyplin tradycyjnych. Według najnowszego raportu Deloitte „TMT Predictions” w 2018 roku będą to 33 mld dolarów. Najwyższe przychody spodziewane są w związku z zakończonymi niedawno Igrzyskami Olimpijskimi w Korei Południowej i odbywającymi się w czerwcu Mistrzostwami Świata w piłce nożnej w Rosji. Jak wyliczają eksperci Deloitte najpopularniejsze dyscypliny sportowe na świecie, a tym samym przyciągające największe zainteresowanie kibiców i sponsorów, to piłka nożna, rugby i baseball.

Popularność esportu rośnie

W dalszym ciągu niewiele osób wie, o co chodzi w esporcie. Nie rozumieją, że rywalizacja graczy komputerowych może przyciągać fanów i pieniądze, ale to już stało się faktem. Jednocześnie kibice przeceniają obecny rozmiar rynku, wierząc, że roczne przychody liczone są już w miliardach dolarów i porównując go do sportów tradycyjnych. Do tego jeszcze daleka droga – mówi Marcin Diakonowicz, Partner, Lider Sports Business Group, Deloitte. Dziś duże wydarzenie esportowe może przyciągnąć 40 tys. osób oglądających na żywo i dziesiątki milionów oglądających go w sieci. – Esport będzie się sukcesywnie rozwijał, a wraz z tym będzie również rosła ranga imprez – dodaje.

W tym roku nie zabraknie jednak imprez, które przyciągną kibiców esportu. Na początku marca zakończył się Intel Extreme Masters World Championship Katowice 2018, który po raz kolejny przyciągnął sporą grupę kibiców. Przed nami jeszcze chociażby rozgrywki Dota 2 International, które odbędą się w sierpniu. Pula nagród zeszłorocznej edycji to prawie 25 mln dolarów. Również w obszarze gier sportowych szykują się ciekawe wydarzenia w tym nowa odsłona FIFA Interactive World Cup pod nową nazwą FIFA eWorld Cup. Dla klubów sportowych jest to nie tylko okazja do wygenerowania dodatkowych przychodów, ale też wzmocnienia swojej globalnej marki. Co ważne rozgrywki esportowe zostały włączone do programu odbywających się w Chinach w 2022 roku Igrzysk Azjatyckich.
Przychody z reklam i treści premium. Dynamika wzrostu esportu w ostatnich latach jest imponująca. Jeszcze w 2015 roku przychody w skali globalnej z tego tytułu wynosiły 325 mln dolarów, w tym roku ma być już miliard dolarów. Tylko w Niemczech szacuje się, że przychody z esportu w 2018 roku wyniosą 90 mln euro, w 2019 roku będzie to 110 mln, a w kolejnym 130 mln euro. Struktura przychodów w esporcie jest bardzo podobna jak w sporcie tradycyjnym. Są to przede wszystkim najszybciej rozwijające się sponsoring i wpływy komercyjne, a także wpływy z biletów oraz zawartości premium. Zgodnie z badaniem Deloitte pt. „Continue to Play” w Niemczech 16 proc. kibiców w wieku od 25 do 34 lat jest w stanie zapłacić za dodatkowe treści wysokiej jakości.

W 2016 roku kibice komputerowych rozgrywek spędzili łącznie sześć miliardów godzin, śledząc wydarzenia z tym związane. Było to pięć razy więcej niż w 2010 roku. Połowę tego czasu przed komputerami spędzili widzowie z Chin. Jednocześnie należy pamiętać, że liczba sześciu mld godzin odpowiada jedynie 5,33 dniom transmisji na żywo w USA. W ESL (Electronic Sports League), czyli największej lidze esportowej na świecie, zrzeszonych jest ponad 6 mln zawodników, którzy tworzą ponad pół miliona drużyn. W 2015 roku liga ta została kupiona przez szwedzki koncern medialny Modern Times za 87 mln dolarów.

Opłacalna inwestycja. Już w 2014 roku w esport zainwestował Amazon, który za niemal miliard dolarów kupił największą na świecie platformę do rozgrywek esportowych Twitch. Oficjalne statystyki opublikowane przez Twitch za 2017 rok prezentują dobrą sytuację platformy. Użytkownicy w 2017 roku obejrzeli ponad 355 mld minut transmisji, co oznacza wzrost o 21 proc. w stosunku do roku poprzedniego. Z kolei dziennie w 2017 roku serwis odwiedzało ponad 15 mln widzów. Niemniej konkurencja ze strony YouTube Gaming, czy nowych rozwiązań, jak chociażby niedawno powstała platforma Caffeine, która już rozpoczęła współpracę z firmą ESL, pokazuje, że nadal pozostaje miejsce dla nowych graczy w tym sektorze – Firmy technologiczne i medialne zwracają baczną uwagę na esport, zarówno pod względem możliwości rozwoju i dywersyfikacji przychodów, ale również dlatego, że trafiają w ten sposób do wąskiej i pożądanej grupy demograficznej – mówi Radosław Kubaś, Partner w dziale Konsultingu, Deloitte. Aż 75 proc. kibiców esportu to osoby w wieku od 18 do 34 lat. W większości są to mężczyźni (raport Deloitte „TMT Predictions 2016. E-Sport: bigger and smaller than you think”). Z kolei z badania Deloitte przeprowadzonego na rynku niemieckim wynika, że świadomość co do tego, czym jest esport maleje wraz z wiekiem. W grupie osób od 14 do 18 lat termin ten i jego znaczenie zna 45 proc. ankietowanych. W grupie respondentów powyżej 65 lat odsetek ten maleje do 7 proc.

Esport w Polsce. Tempo wzrostu odbiorców esportu w Polsce jest imponujące. Według prognoz przedstawionych w raporcie firmy PayPal i SuperData, w 2018 roku liczba unikalnych widzów będzie bliska 850 tys. i wzrośnie o 29 proc. rok do roku. Co więcej, to najlepszy wynik spośród ośmiu krajów przedstawionych w raporcie. Jesteśmy w momencie bardzo dynamicznego rozwoju. W dużej mierze wynika to z wykorzystania twórczości youtuberów i streamerów do promowania turniejów, drużyn i eventów. Na dodatek atrakcyjność medialna esportu jest skumulowana tylko w komunikacji digitalowej – mówi Wojciech Jeznach, członek zarządu Fantasy Expo. PGL Major w Krakowie w momencie szczytowej oglądalności na Twitchu obserwowało 105,9 tys. widzów, średni kontakt widza z transmisją wyniósł 2 godziny i 43 minuty, a pula nagród sięgnęła miliona dolarów. – Po wejściu do ramówek telewizyjnych przekroczymy kolejny próg zainteresowania oraz możliwości generowania wzrostu dochodów – dodaje.

Marcin Diakonowicz , Partner w Dziale Audit & Assurance; Radosław Kubaś ,Partner;

Anna Bracik , Clients & Markets; Paweł Jakóbik , Asystent w zespole Clients & Markets

 

 

0

How artificial intelligence and data add value to businesses

Artificial intelligence will transform many companies and create completely new types of businesses. The cofounder of Coursera, AI Fund, and Landing.AI shares how businesses can benefit.

Artificial intelligence (AI) is at the cutting edge of innovation. But how do companies find the expertise necessary to utilize it, and then take it to market? In this video, recorded at the Aspen Ideas Festival in June, Andrew Ng, cofounder of Coursera, AI Fund, and Landing.AI, discusses the difference between an AI-enabled business versus a true AI company, and how businesses can organize, hire, and make use of AI to add value.

How can AI create value for business right now?

Almost all the economic value created by AI is through one type of technology, which learns inputs, outputs, or maybe A-to-B mappings, such as you might input an email, telling you it’s spam or not. For speech recognition, you input an audio clip and output a text transcript. For machine translation, input an English sentence, output a Chinese sentence. For a self-driving car, input a picture of what’s in front of your car and your radar readings and output the position of the other cars.

What has changed about AI in recent years?

The technical ideas have, for the most part, been around for many decades, but we have only recently brought enough computation power and data to this form of AI to make it work really well. And this type of A-to-B mapping, the technical term is supervised learning. This one idea by itself is enough to transform multiple industries.

What is the impact of AI on automation?

Think automation on steroids. Until recently, there were some things that we could automate with computers. Thanks to the recent rise of AI, especially supervised learning, machine learning, the set of things we know how to automate is much bigger.

Andrew Ng is the cofounder of Coursera, AI Fund, Landing.AI, and Google Brain. He is an adjunct professor at Stanford University and was previously chief scientist at Baidu. Michael Chui, a partner of the McKinsey Global Institute based in McKinsey’s San Francisco office, conducted this interview. Article Actions

More: Video McKinsey Global Institute

 

0

Projmors – Dobre czasy dla inżynierów

Terminal LNG w Świnoujściu, stanowisko T1 w DCT Gdańsk to sztandarowe inwestycje hydrotechniczne, które już wrosły w pejzaż polskiej infrastruktury morskiej.

Rozwój infrastruktury portowej, modernizacja stoczni, inwestycje w rozwój żeglugi krótkiego zasięgu i śródlądowej to trend światowy, w który wpisuje się aktywność firmy Projmors – Biura Projektów Budownictwa Morskiego działającego od prawie 70 lat.

Czas inwestycji. Niedługo rozpocznie się budowa kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną. Ambitne plany mają porty w Gdyni i Gdańsku. Oprócz nowej obrotnicy i publicznego terminalu promowego, Gdynia planuje zbudowanie terminalu w głębi Zatoki Gdańskiej – informował Adam Meller, prezes Zarządu Morskiego Portu Gdynia. Modernizacja portu wewnętrznego oraz budowa portu zewnętrznego – to priorytety Zarządu Morskiego Portu Gdańsk – podkreślał prezes Łukasz Greinke w czasie niedawnego  Forum Gospodarki Morskiej w Gdyni. W planach Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej znajduje się również modernizacja stoczni i aktywizacja szlaków śródlądowych, bowiem „gospodarka morska jest branżą, z którą rząd wiąże ogromne szanse i która należy do priorytetów rządu” podkreślał w czasie gdyńskiego Forum  Marek Gróbarczyk, Minister Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej.

Czas na doświadczenie. Tak ambitne programy stanowią wyzwanie dla projektantów z unikalnymi umiejętnościami. W czasach rajzbretów w firmie pracowało nawet 400  projektantów i innych specjalistów. „Wraz z rozwojem komputeryzacji zatrudnienie było ograniczane i obecnie nasze biuro projektowe zatrudnia 60 projektantów we wszystkich specjalnościach” – mówi Mateusz Samulak, prezes zarządu  Projmors. Połowa z nich to młodzi inżynierowie. „Łączymy bowiem doświadczenie z młodzieńczą pasją. Inżynierowie z długim stażem spełniają rolę mentorów” – wyjaśnia Samulak.

Doświadczenie budowano latami. W latach 50.  60.   Projmors wykonywał projekty dla odbiorców krajowych, by z czasem realizować zlecenia dla kontrahentów w Europie, Afryce, Bliskim i Dalekim Wschodzie. Silną pozycję na rynku międzynarodowym zapewnia mu to, że firma jest zarejestrowana w FAO oraz UNIDO, a unikalną wartość ma Świadectwo akredytacji bezpieczeństwa systemu teleinformatycznego ″TAJNE″ i ″NATO SECRET″.

Czas na projekty. Inżynierowie Projmorsu mają na swoim koncie bazy przeładunkowo-składowe towarów suchych i płynnych, terminale promowo – kontenerowe, porty i przystanie jachtowe morskie i rzeczne oraz oczywiście budowle i konstrukcje hydrotechniczne. Tu zaprojektowano obiekty o konstrukcjach stalowych, żelbetonowych i drewnianych, kompletne obiekty i instalacje budowlane, wodno-ściekowe, cieplne, energetyczne, telekomunikacyjne i transportowe. W pracowniach Projmorsu powstały kompleksowe projekty z obszaru ochrony środowiska, a także stocznie remontowe i obiekty zaplecza techniczno-warsztatowego, urządzenia transportowo – podnośne, dźwigi pływające, suche doki,     porty i bazy rybackie, chłodnie i magazyny specjalne. Tu, na deskach projektantów rodziły się tak spektakularne inwestycje jak: Bałtycki Terminal Kontenerowy oraz Port Północny, Terminal Przeładunkowy w Porcie Elbląg oraz Terminal Głębokowodny DCT Gdańsk, Terminal LNG w Świnoujściu.

            Czas na wdrożenia. Z ostatnich realizacji na konto inżynierów Projmorsu zaliczyć należy Port LNG w Świnoujściu, a więc zbudowany od podstaw  całkowicie nowy port zewnętrzny z głównym falochronem dł. 3000 m, stanowiskiem przeładunkowym gazowców o dł. do 300 m, torem podejściowym i obrotnicą o gł. 14,5 m i wym. 630/1000 m. Projektanci z Gdańska tworzyli również terminal kontenerowy dla Deutsche Bahn na Ostrowiu Grabowskim w Porcie Szczecin o zdolności przeładunkowej 120 000 TEU. W komputerach Projmorsu narodził się również Głębokowodny Terminal Kontenerowy DCT Gdańsk o zdolności przeładunkowej 500 000 TEU w I etapie. Tu zaprojektowano falochrony o łącznej długości 2600 m, 2 stanowiska statkowe o gł. 13,5 i 16,5 m na nabrzeżu kontenerowym długości 650 m dla statków Postpanamax i całe zaplecze lądowe aż po terminal kolejowy.

Z ostatnich realizacji zagranicznych warto wymienić koncepcję budowy  wielofunkcyjnego terminala paliwowego w Afryce oraz projekt Stoczni Sacomar W Namibe w Angoli.  Zaprocentowało doświadczenie projektowaniu i realizacjach w libijskich portach Derna, Trypolis czy Garabulli, budowie  Stoczni Remontowej Nigerdock II w Lagos czy terminala kontenerowego w Porcie Algier. W Gdańsku zaprojektowana została również  Stocznia Remontowa Nigerdock I w Lagos w Nigerii oraz Stocznia Remontowo-Produkcyjna ″Ha-Long″ w Wietnamie.

Czas dla inżynierów.  Od roku 1975 Projmors wykonuje funkcje Generalnego Realizatora Inwestycji, pełni nadzory inwestorskie oraz pełni funkcję Inżyniera w rozumieniu umów o roboty budowlane wg FIDIC. Na kocie firmy są więc typowo morskie nadzory inwestorskie, jak Baza Mosawa w Gdyni, czy system kierowania statkami w Zatoce Gdańskiej, jak i budowa giełdy rolno-spożywczej Rënk w Gdańsku, czy  budowa zespołu obsługi startowej lotniska Rębiechowo w Gdańsku.

Niedawno Projmors włączony został do grupy ASE, zespołu firm innowacyjnych, skoncentrowanych na projektowaniu instalacji przemysłowych, a szczególnie bezpiecznych technologii dla przemysłu i infrastruktury. Niedługo firma przeniesie się do nowego budynku, blisko Międzynarodowych Targów Gdańskich. W wyniku tego w ramach Grupy ASE powstanie nowa jakość – kampus technologiczny, w którym innowacyjne rozwiązania będzie tworzyć około 300 inżynierów  i pracowników zaplecza – wyjaśnia prezes Samulak. Niedawno oddano do ich dyspozycji nowy zespół laboratoriów, w którym tworzone będę kolejne innowacyjne technologie.

0

EY Oil and gas M&A outlook positive despite deal volume at five-year low

  • Global oil and gas deal volume fell by 13% in 2017
  • Upstream deal value increased 30% year-on-year due to a strong first quarter
  • Robust M&A pipeline expected in 2018 as market sentiment improves

Global oil and gas deal volume hit a five-year low in 2017, and total global transaction value fell to US$343b from US$390b in 2016. This is according to the EY Global oil and gas transaction review 2017, which also found that while 2017 saw a 21% increase in megadeals (deals of more than US$1b), a lack of blockbuster deals (deals of more than US$50b) meant overall deal value fell. However, the 2018 outlook for mergers and acquisitions (M&A) remains optimistic, with upstream deal value increasing 30% year-on-year.

Andy Brogan, EY Global Oil & Gas Transactions Leader, says:

“Risk sensitivity and a continued focus on internal performance improvement may have delayed the uptick in deal volume we expected in 2017. But the need to demonstrate appropriate returns is now pushing companies to reposition their portfolios and seek economies of scale, which in turn we anticipate will underpin more M&A activity in 2018.”

Upstream deal value climbed to US$172b, characterized by a strong first quarter and outpacing average deal value across the rest of the year by more than 82%. North America dominated upstream activity, with deal value up 19% to US$94b in 2017. Last year also saw Europe’s best performance in more than five years at US$27b (excluding 2015’s Shell-BG deal).

Increasing activity among private equity players and the adoption of more innovative transaction structures are expected to drive upstream M&A in 2018, as joint ventures between independents become increasingly common and healthier balance sheets encourage growth the report finds.

Midstream deal volume was up 14% in 2017, but deal value contracted to US$84b – down 43% relative to 2016. And excluding blockbuster deals, total valuations continued a four-year downward trend. Meanwhile, the trend toward large North American transactions continued, accounting for nearly 90% of the top 20 deals. As commodity prices strengthen, the report anticipates a stronger midstream deal market in 2018, amid investment in North American shale basins and easing political tensions in the Middle East.

Downstream deal value declined 12% to US$59b in 2017, with the number of transactions also dropping 16% compared with 2016. This reflects less transaction activity and no movement in average deal size. However, deal values in 2017 were more than US$14b higher than the average recorded over the last five years. The US led other regions in both deal volume and value, with 43 transactions totaling US$32b.

This year is expected to see a continued focus on transactions in the downstream, as companies look to further balance portfolios across the value chain and seek growth opportunities.

Despite unreliable demand and aggressive price competition, oilfield services (OFS) operators increasingly focused on returns in 2017, yielding 215 deals – up 13% on 2016. Yet, at US$28b, deal value was down by 35% year-on-year, owing to the absence of large transformational deals. An increase in upstream capex spending and the improving oil price environment is expected to see OFS M&A activity continue to strengthen into 2018.

Brogan says: “A lack of blockbuster deals in 2017 highlights the industry’s sense of caution in the post-downturn era. But buyer and seller expectations have been narrowing and a robust pipeline of actionable M&A opportunities is now available, underpinned by an increase in the oil price, decreasing valuation gaps and improving market sentiment. We expect these trends to continue to prevail in 2018, with M&A activity flowing from portfolio optimization, increased access to capital markets and value chain integration.”

– Ends –

Notes to Editors

About EY

EY is a global leader in assurance, tax, transaction and advisory services. The insights and quality services we deliver help build trust and confidence in the capital markets and in economies the world over. We develop outstanding leaders who team to deliver on our promises to all of our stakeholders. In so doing, we play a critical role in building a better working world for our people, for our clients and for our communities.

EY refers to the global organization, and may refer to one or more, of the member firms of Ernst & Young Global Limited, each of which is a separate legal entity. Ernst & Young Global Limited, a UK company limited by guarantee, does not provide services to clients. For more information about our organization, please visit ey.com.

This news release has been issued by EYGM Limited, a member of the global EY organization that also does not provide any services to clients.

How EY’s Global Oil & Gas Sector can help your business

The oil and gas sector is constantly changing. Increasingly uncertain energy policies, geopolitical complexities, cost management and climate change all present significant challenges. EY’s Global Oil & Gas Sector supports a global network of more than 10,000 oil and gas professionals with extensive experience in providing assurance, tax, transaction and advisory services across the upstream, midstream, downstream and oil field subsectors. The sector team works to anticipate market trends, execute the mobility of our global resources and articulate points of view on relevant sector issues. With our deep sector focus, we can help your organization drive down costs and compete more effectively.

For more information, please visit ey.com/oilandgas.

About the EY Global oil and gas transactions review 2017

The EY Global oil and gas transaction review 2017 looks at significant trends in oil and gas deal activity throughout 2016 and the outlook for transactions in 2018. It considers the diverse dynamics in the upstream, downstream, midstream and oilfield services (OFS) segments, as well as the macro environment and regional trends, which can be found exclusively online. The report presents EY’s analysis of transaction data largely compiled by Derrick Petroleum Services.

For more information, please visit ey.com/oilandgas/transactions.

0

E-commerce ze sprzedażą tradycyjną gwarantuje sukces w handlu detalicznym

 

Aż 56 centów z jednego dolara wydanego w sklepie stacjonarnym to efekt kontaktu klienta z kanałami cyfrowymi.

Ożywienie gospodarcze w wielu regionach świata sprzyja globalnym sprzedawcom detalicznym. Przychody 250 największych detalistów na świecie wyniosły w ubiegłym roku obrotowym (kończącym się najpóźniej w czerwcu 2017 r.) 4,4 biliona dolarów. Rok do roku był to wzrost o 4,1 proc. Jak wynika z najnowszej edycji corocznego raportu „Global Powers of Retailing 2018. Transformative change, reinvigorated commerce”, przygotowanego przez firmę doradczą Deloitte, choć nadal 90 proc. sprzedaży globalnej ma miejsce w sklepach tradycyjnych, to prawdziwa walka o klienta rozegra się w kanałach cyfrowych. Niezmiennie od ponad 20 lat największym detalistą na świecie pozostaje amerykański gigant Wal-Mart.

Suma przychodów 250 największych sieci detalicznych, wygenerowanych w minionym roku podatkowym, wyniosła prawie 4,41 bln dolarów, co oznacza wzrost o 4,1 proc. W ciągu ostatnich pięciu lat wzrost ten wyniósł średnio 4,8 proc. rocznie. – Mimo trudnych warunków makroekonomicznych handel detaliczny rozwija się stabilnie. Sytuacja różni się jednak w zależności od regionu: w Afryce i na Bliskim Wschodzie oraz Ameryce Południowej odnotowano znaczący wzrost przychodów, sięgający odpowiednio 10,9 oraz 9,8 proc., podczas gdy w Europie, Azji czy Ameryce Północnej było to wzrosty poniżej 5 proc. – mówi Magdalena Jończak, Lider Zespołu ds. Sektora Dóbr Konsumenckich, Partner w Dziale Konsultingu Deloitte.

Aby znaleźć się na liście TOP 250 (ostatnia firma w zestawieniu) spółka musiała w poprzednim roku obrotowym (ostatnim zakończonym) osiągnąć przychody w wysokości co najmniej 3,6 mld dolarów, a średni poziom przychodów przypadający na jedną firmę wyniósł 17,6 mld dolarów. Średnia marża zysku netto w branży wyniosła 3,2 proc. Aż 22,5 proc. przychodów detaliści czerpali z działalności poza krajem rodzimym. Średnia liczba krajów, w których sieci prowadzą swoją działalność, wyniosła w omawianym okresie 10.

Branża spożywcza nadrabia stracony czas

Raport omawia zagadnienia związane z umiejętnością angażowania klienta, która dzięki wykorzystaniu odpowiednich technologii oraz wzmacnianiu lojalności ma pomóc detalistom w dostarczaniu konsumentom nowych doświadczeń. Eksperci Deloitte zwracają uwagę na konieczność budowania kompetencji cyfrowych na najwyższym poziomie. Przedstawiciele sektora detalicznego z całego świata w szybkim tempie przystosowują się do nowej sytuacji. Dziś z perspektywy konsumenta sposób robienia zakupów nie polega na zastępowaniu sklepów stacjonarnych internetowymi. – Nie chodzi o wybór jednego kanału, a wręcz przeciwnie. Klienci przeskakują z kanału na kanał, a na ich ścieżkę zakupową składa się szereg interakcji z daną marką, zarówno online, jak i offline – mówi Mariusz Chmurzyński, Dyrektor w Dziale Konsultingu Deloitte.

Z danych Deloitte wynika, że 56 centów z jednego dolara wydanego w sklepie tradycyjnym to efekt kontaktu klienta z kanałami cyfrowymi. Trzy lata wcześniej było to 36 centów. Ci którzy kupują w różnych kanałach wydają ponad dwa razy więcej, niż ci, którzy robią zakupy jedynie w sklepach tradycyjnych. Oznacza to, że detaliści muszą odpowiednio i całościowo planować i funkcjonować we wszystkich kanałach, niezależnie od tego, czy ostateczna sprzedaż odbywa się w sklepie czy w Internecie.

Jak wskazuje raport powiązanie zakupów stacjonarnych z internetowymi pomaga nadrabiać straty. Wielu graczy, którzy początkowo nie nadążali za trendami cyfrowymi, teraz próbuje to zmienić. Dotyczy to szczególnie detalistów działających w branży spożywczej. Ostatnie badania wskazują, że globalna sprzedaż artykułów spożywczych poprzez e-commerce wzrosła w ubiegłym roku o 30 proc. Z kolei, jeżeli chodzi o zasięg geograficzny, to największe wzrosty w handlu internetowym zanotowano w Chinach (o 52 proc.), Korei Południowej (o 41 proc.), Wielkiej Brytanii (o 8 proc.) oraz Francji (o 7 proc.).

W realu to, czego klient nie znajdzie online

Eksperci zwracają uwagę również na konieczność tworzenia niepowtarzalnych doświadczeń, które spełniają oczekiwania odbiorców. Aż 90 proc. sprzedaży detalicznej na świecie nadal odbywa się w sklepach tradycyjnych. Jednak aby sprostać konkurencji ze strony przyjaznych w obsłudze sklepów online, które mogą zaoferować ogromny asortyment, zasadniczą rolę odgrywa doświadczenie klienta i zaangażowanie marki. Dlatego ważne jest tworzenie unikalnych, wyselekcjonowanych ofert oraz przyjemna atmosfera i oferowanie klientom usług typu concierge. Na przykład sieć amerykańskich supermarketów Hy-Vee podjęła współpracę z siecią ośrodków fitness OrangeTheory, czego skutkiem było otwarcie sal treningowych obok sklepów.

Jak wskazuje raport Deloitte sprzedaż detaliczna dzięki najnowszym technologiom odzyskuje wigor. Wpływ na ten stan rzeczy mają Internet Rzeczy, sztuczna inteligencja, rzeczywistość rozszerzona i wirtualna, jak również robotyka, które powinny stać się przedmiotem zainteresowania detalistów, i to zarówno tradycyjnych, jak i internetowych.

Liderzy bez zmian

Amerykańska sieć Wal-Mart od ponad 20 lat pozostaje największym światowym detalistą i generuje roczne przychody ponad czterokrotnie wyższe niż jej najpoważniejszy konkurent. Na drugim miejscu w poprzednim roku obrotowym znalazło się Costco, a na trzecim koncern The Kroger Co., który jako jedyny gracz w TOP 10 operuje tylko na jednym rynku. Z kolei na czwartym miejscu uplasował się niemiecki Schwarz Unternehmens Treuhand KG, który polskim klientom może być znany jako właściciel sieci dyskontów Lidl i supermarketów Kaufland. Na piątym miejscu ponownie znalazła się sieć drogerii i aptek Walgreens Boots Alliance. Pierwsza piątka nie zmieniła się w stosunku do poprzedniego roku.

Na szóste miejsce z dziesiątego awansował Amazon.com, który zajął miejsce The Home Depot. W pierwszej dziesiątce znalazły się jeszcze Aldi Einkauf GmbH & Co. oHG, Carrefour i CVS Health Corporation, który awansował z 12 miejsca. Właściciel sieci sklepów Biedronka Jeronimo Martins znalazł się w tym roku na 56. miejscu (rok wcześniej było to 64. miejsce).

W ubiegłym roku obrotowym grupa 10 największych sprzedawców detalicznych na świecie rosła szybciej niż całe TOP 250 i zanotowała wzrost przychodów o 4,5 proc. Udział pierwszej dziesiątki w ogólnym poziomie sprzedaży całego zestawienia wyniósł w omawianym czasie 30,7 proc. (rok wcześniej 30,4 proc.). Natomiast wzrost przychodów wygenerowany przez TOP 10 stanowił blisko 44% wzrostu całego TOP 250, co oznacza że najwięksi gracze stopniową zwiększają swą dominację.

Dziesięciu największych globalnych detalistów:

Miejsce w rankingu Nazwa spółki Kraj pochodzenia Przychody ze sprzedaży detalicznej w poprzednim roku obrotowym (mld USD)
1 Wal-Mart Stores, Inc. USA 485,8
2 Costco Wholesale Corporation USA 118,7
3 The Kroger Co. USA 115,3
4 Schwarz Unternehmens Treuhand KG Niemcy 99,2
5 Walgreens Boots Alliance, Inc.

(poprzednio Walgreen Co.)

USA 97
6 Amazon.com, Inc. USA 94,6
7 The Home Depot, Inc. USA 94,5
8 Aldi Einkauf GmbH & Co. oHG Niemcy 84,9
9 Carrefour Francja 84,1
10 CVS Health Corporation USA 81,1

Największy skok Amazonu

Po raz pierwszy od czterech lat branża odzieżowa i akcesoriów nie była wyraźnym liderem wzrostu przychodów, ale pozostała najbardziej dochodowym sektorem. Z kolei detaliści FMCG to zdecydowanie największe firmy (średnie przychody detaliczne sięgające prawie 21,7 mld dolarów), a także najliczniejsze (135 detalistów odpowiada za 54 proc. z całej TOP 250). Ich udział w przychodach TOP 250 wynosi aż 66,4 proc.

W tegorocznym rankingu znalazło się dziesięć firm-debiutantów lub takich, które wróciły do niego po przerwie.

Na czele zestawienia firm, które w latach 2011-2016 osiągnęły największe wzrosty przychodów, znalazła się ponownie chińska firma Vipshop Holdings Limited, w której przypadku było to 103,8 proc. Porównując pierwszą dziesiątkę ostatniego zestawienia i tę z 2001 roku, to jedynie cztery firmy znajdowały się w obu rankingach. Największy awans należy do Amazon.com, który w 2001 roku znajdował się na 157 miejscu, a obecnie jest to szósta pozycja. W ciągu roku wzrost przychodów firmy wyniósł 19,4 proc. – Amazon jest jedną z najbardziej innowacyjnych firm na świecie, która osiągnęła nie tylko najwyższy procentowy wzrost przychodów w pierwszej dziesiątce, ale była najlepsza pod tym względem również w ostatnich pięciu latach. Agresywna polityka Amazon w branży spożywczej, przejęcie sieci marketów ze zdrową żywnością Whole Foods przy jednoczesnym realizowaniu strategii e-commerce powinny zaowocować poprawieniem jego pozycji w naszym zestawieniu. Niewykluczone, że Amazon w ciągu dwóch lat stanie na podium – prognozuje Mariusz Chmurzyński.

Magdalena Jończak, Partner, Lider ds. Sektora Dóbr Konsumenckich

Mariusz Chmurzyński, Dyrektor w Dziale Konsultingu

Jakub Lubelski, Koordynator w dziale Marketingu

Więcej w: