Opinie Archive

0

Jak dziś radzą sobie deweloperzy z zakupem działek pod budowę mieszkań

Czy ze względu na trudności ze znalezieniem gruntów w atrakcyjnych lokalizacjach deweloperzy biorą pod uwagę zakup bardziej wymagających działek, np. parceli z budynkami do wyburzenia, czy terenów pofabrycznych z zabudowaniami do rewitalizacji. Czy firmy rozpatrują alternatywne rozwiązania, jak łączenie parceli lub odrolnianie ziemi? Sondę przeprowadził serwis nieruchomości Dompress.pl     

Mirosław Kujawski, członek zarządu Develia S.A.  

Problem z podażą gruntów utrzymuje się już od kilku lat, więc trudno jest budować portfel wyłącznie w oparciu o „łatwe” grunty, ponieważ takich na rynku zwyczajnie nie ma. Tym samym deweloperzy, w tym również nasza spółka, podejmują się realizacji projektów trudniejszych, często wymagających rewitalizacji terenów, uchwalania planów miejscowych, czy też przeznaczenia większych nakładów na infrastrukturę np. związaną z sieciami czy drogami. Przykładem tego typu inwestycji w naszym portfelu jest Bastion Wałowa w Gdańsku, który powstaje na terenach byłych koszar wojskowych. W ramach trzeciego etapu realizacji inwestycji zostanie odtworzona ściana jednego z budynków z wykorzystaniem pierwotnego budulca. Inwestycje, które wymagały rozbiórki istniejących obiektów to również Kamienna 145 we Wrocławiu, Grzegórzecka 77 w Krakowie, czy Baltea Apartments w Gdańsku.

Marcin Żurek, dyrektor ds. realizacji inwestycji w Nickel Development

Radzimy sobie dobrze z uzupełnianiem zasobów gruntów i mamy już za sobą doświadczenia związane z zakupem działek, które wymagają dodatkowych działań. Zarówno łączenie parceli, jak i wydzielanie gruntów są przez nas praktykowane. Bierzemy pod rozwagę również stopniowe skupowanie udziałów w nieruchomości, aby następnie wystąpić o zmianę warunków zabudowy na potrzeby przyszłej inwestycji. Nie jesteśmy natomiast aktualnie zainteresowani odrolnieniem gruntów, a skupiamy się przede wszystkim na poszukiwaniu działek w granicach miast.

Eryk Nalberczyński, dyrektor ds. sprzedaży w Lokum Deweloper

Brak atrakcyjnych gruntów pod inwestycje mieszkaniowe oraz rosnące ceny działek to problem, z którym boryka się większość firm deweloperskich w Polsce. Co więcej, wiele dostępnych terenów jest obarczonych dodatkowymi utrudnieniami, komplikującymi proces inwestycyjny. Posiadamy duże doświadczenie, wiedzę i wykwalifikowaną kadrę specjalistów, co daje dobrą perspektywę w zakresie zagospodarowywania terenów o trudniejszej charakterystyce inwestycyjnej. Na przestrzeni ostatnich lat z powodzeniem zrealizowaliśmy przedsięwzięcia, które wiązały się z rewitalizacją zaniedbanych obszarów poprzemysłowych, a także koniecznością renowacji istniejącej  historycznej zabudowy. Osiedla Lokum di Trevi na wrocławskim Tarnogaju i Lokum Victoria przy ulicy Tęczowej powstały w miejscach po dawnych zakładach przemysłowych, hurtowniach i magazynach. Teren pod budowę Lokum Victoria kupiliśmy razem z zabytkowymi obiektami, które poddaliśmy zabiegom konserwatorskim i zaadaptowaliśmy do nowych funkcji handlowo-usługowych. W ten sposób wykreowaliśmy atrakcyjną, ogólnodostępną przestrzeń miejską.

Realizując drugi etap osiedla Lokum Vena we Wrocławiu podjęliśmy się zadania rewitalizacji zespołu budynków wzniesionych pod koniec XIX i na początku XX w. Przeszły one gruntowaną renowację, która została przeprowadzona w ścisłej współpracy z konserwatorem zabytków i dbałością o każdy detal. W odrestaurowanych wnętrzach powstały luksusowe apartamenty, którym prestiżu dodaje niezwykła, historyczna oprawa. Dzięki sukcesywnemu uzupełnianiu  banku ziemi jesteśmy w dość komfortowej sytuacji. Posiadane przez firmę zasoby pozwalają na budowę ponad 10 tys. mieszkań we Wrocławiu i w Krakowie.

Małgorzata Ostrowska, członek zarządu i dyrektor Pionu Marketingu i Sprzedaży w J.W. Construction Holding S.A.

Dysponujemy bankiem ziemi pod budowę ponad 5 tys. lokali w atrakcyjnych lokalizacjach, który konsekwentnie budowaliśmy od lat. Naturalnie nie zaprzestajemy dalszych poszukiwań. Monitorujemy rynek, ale nie robimy zakupów za wszelką cenę, bo nie ma takiej presji.

Zbigniew Juroszek, prezes Atal

W naszej firmie sami organizujemy zakup gruntów. Co istotne, prowadzimy racjonalną politykę zakupu działek pod inwestycje, decydujemy się tylko na najbardziej atrakcyjne oferty. Przy czym i tak znacząco rozbudowaliśmy bank ziemi. Nie mamy z góry założonego planu odnośnie zakupu gruntów, jesteśmy w tym względzie elastyczni. Nie wykluczamy lokalizacji, gdzie konieczna jest rewitalizacja terenów poprzemysłowych czy działek, które są obarczone trudnościami formalnymi w związku z budową niezbędnej infrastruktury. Cały czas szukamy atrakcyjnych działek pod nowe inwestycje i gdy tylko pojawia się dobra propozycja zakupu, szybko ją finalizujemy. Jesteśmy w bardzo komfortowej sytuacji, ponieważ posiadamy obszerny bank ziemi. W minionych latach dużo środków zainwestowaliśmy w jego rozbudowę. W 2017 roku przeznaczyliśmy na ten cel przeszło 230 mln zł, w 2018 roku niespełna 200 mln zł, a w pierwszych trzech kwartałach minionego roku blisko 90 mln zł. To zabezpiecza naszą działalność na kilka lat.

Zuzanna Należyta, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic

Od kilku lat trudno jest znaleźć atrakcyjne tereny inwestycyjne z prostą sytuacją prawną. Większość naszych inwestycji została zrealizowana na terenach, które poprzednio miały nieco inne przeznaczenie niż mieszkaniowe.

Wojciech Chotkowski, prezes zarządu Aria Development 

Rewitalizacja przyciąga obecnie coraz bardziej uwagę deweloperów, również naszą, ze względu na ograniczoną podaż gruntów pod zabudowę na terenach miejskich. Rewitalizowane przestrzenie to często jedne z najlepszych lokalizacji. Historia jest źródłem niepowtarzalnego klimatu, który może wyróżnić inwestycję i działać na wyobraźnię kupujących. Jednak trzeba mieć na uwadze, że warunki techniczne takich projektów są trudne do przewidzenia i mają wpływ na finalne koszty.

Michał Płoucha, dyrektor zarządzający BY MADE

Jesteśmy w lepszej sytuacji, ponieważ jako grupa realizująca aparthotele szukamy gruntów z przeznaczeniem pod usługi, a co za tym idzie nie konkurujemy z deweloperami budującymi obiekty wielorodzinne, którzy już od dłuższego czasu borykają się z problemem braku działek pod zabudowę mieszkaniową w centrum i jego najbliższym otoczeniu. Zmniejszająca się podaż gruntów wpływa na ceny mieszkań, które rosną od dłuższego czasu. W konsekwencji mikroapartamenty stają się coraz bardziej atrakcyjne w oczach inwestorów. Pod budowę aparthotelu Legnicka 60C kupiliśmy niezabudowaną działkę w dobrej lokalizacji, która zachęca inwestorów do nabywania lokali. Po pierwsze zapewnia bardzo duże możliwości wynajmu i szeroką grupę docelową najemców, po drugie daje szansę na wzrost wartości nieruchomości w czasie. Oczywiście interesują nas także działki zabudowane obiektami do wyburzenia lub adaptacji.

Joanna Chojecka, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Robyg SA.

Jednym z ważniejszych wyzwań dla deweloperów będzie pozyskiwanie banków ziemi. Już teraz przewagę mają największe podmioty, które są w stanie podpisywać umowy na duże tereny. Potencjał sprzedażowy Robyg na kolejne kwartały jest wysoki, zasoby gruntów umożliwiają nam wybudowanie około 16 000 mieszkań. Obecnie w ofercie sprzedażowej Grupy w Warszawie, Gdańsku i Wrocławiu znajduje się około 1200 lokali. Jest ona stale uzupełniana o nowe etapy i inwestycje. Prowadzimy działalność deweloperską w Warszawie, Gdańsku i Wrocławiu. Posiadamy też tereny inwestycyjne w Poznaniu.

Grupa Robyg ma bardzo bogate doświadczenie w prowadzeniu inwestycji na terenach rewitalizowanych, pofabrycznych, a także w zakresie przygotowania formalno-prawnego gruntów, jak np. odrolnienie. Dlatego nie przewidujemy trudności w pozyskiwaniu nowych lokalizacji. Bogaty bank ziemi na kilka lat to jeden z naszych atutów.

Autor: Dompress.pl

0

Deloitte: Budowanie odporności przy zagrożeniu COVID-19

Zarządzanie kryzysowe – praktyczne podejście

Budowanie odporności przy zagrożeniu COVID-19

Eskalujące zagrożenie jakim jest COVID-19 skłania firmy do rozważenia własnych środków gotowości na wypadek pandemii. Ważne jest, aby organizacje były proaktywne i przygotowane, a jednocześnie pozostały pragmatyczne, ponieważ sytuacja ciągle ewoluuje.

Nowy szczep koronawirusa (2019 n-CoV) został po raz pierwszy zidentyfikowany w Wuhan, prowincja Hubei, Chiny, w grudniu 2019 r. Do tej pory potwierdzono tysiące przypadków infekcji na całym świecie.

Władze publiczne w Chinach i na arenie międzynarodowej podejmują zdecydowane działania, aby zareagować na pojawiające się zagrożenie dla zdrowia publicznego: wydając porady dotyczące podróży, poddając kwarantannę miastom i zwołując Komitet doraźny Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). WHO 11 marca uznało serię zachorowań na COVID-19 występującą od grudnia 2019 za pandemię.

To eskalujące zagrożenie skłoniło firmy do rozważenia własnych środków gotowości na wypadek pandemii. Ważne jest, aby organizacje były proaktywne i przygotowane, a jednocześnie pozostały pragmatyczne, ponieważ sytuacja ciągle ewoluuje.

Podcast: Człowiek Biznes Technologia by Wiesław Kotecki

#13 Jakub Bojanowski i Piotr Potejko o zarządzaniu kryzysowym Odsłuchaj podcast

Więcej: www2.deloitte.com/pl/pl/

0

EY: Znaczenie popytu zagranicznego dla wzrostu gospodarczego w Polsce

Ważnym elementem dyskusji na temat wzrostu gospodarczego Polski powinno być zrozumienie, w jakim stopniu wzrost ten jest napędzany popytem krajowym, a w jakim popytem zagranicznym. W tym celu Zespół Analiz Ekonomicznych EY opracował podejście do oszacowania kontrybucji zagranicznego popytu finalnego do wzrostu wartości dodanej (~PKB) w Polsce. Opiera się ono na oszacowaniu krajowej wartości dodanej (KWD), wytworzonej w Polsce, która jest finalnie nabywana za granicą. Wielkość ta będzie wyrażana jako procent całkowitej wartości dodanej wytwarzanej w Polsce. Szacunki przybliżające rolę popytu zagranicznego dla polskiej gospodarki będą aktualizowane co kwartał.

Od początku transformacji gospodarczej polskie przedsiębiorstwa zaczęły integrować się w ramach międzynarodowych łańcuchów wartości dodanej (ang. global value chains, GVC), które są siecią powiązanych etapów produkcji towarów i usług, która obejmuje wiele krajów i sektorów (poszczególne etapy produkcji odbywają się w różnych gospodarkach). W ramach typowego międzynarodowego łańcucha wartości, importowane towary i usługi są łączone z krajowymi w procesie wytwarzania produktów przeznaczonych do dalszej sprzedaży (jako dobra finalne bądź pośrednie). Szybki rozwój globalnych łańcuchów wartości był związany w ostatnich dziesięcioleciach z obniżaniem się kosztów transportu, rozwojem technologii telekomunikacyjnych oraz zmniejszaniem administracyjnych barier handlu międzynarodowego (m.in. ceł). Procesy te przyczyniły się do wzrostu korzyści (ale też i ryzyka, o czym dalej) z podziału procesów produkcji na krótkie odcinki, składające się w niektórych przypadkach z pojedynczych czynności (np. montowanie, pakowanie).

Umiędzynarodowienie procesów produkcyjnych zwiększyło wartość eksportu w relacji do PKB, nie dając jednak pełnego obrazu znaczenia koniunktury zagranicznej dla gospodarki krajowej. W szczególności, taki eksport może w znacznym stopniu bazować na importowanych komponentach i de facto tylko niewielka część wartości produktu sprzedawanego za granicę może powstawać w kraju. Ponadto wyeksportowany półprodukt może wrócić do Polski w formie bardziej przetworzonego zaimportowanego dobra. W rezultacie, znaczenie popytu zewnętrznego dla wzrostu krajowej gospodarki przybliża nie sama wartość eksportu, lecz ta część krajowej wartości dodanej, która jest finalnie nabywana przez podmioty zagraniczne (dalej także eksport wartości dodanej – ang. value-added exports, VAX).

Podobnie, przy analizie popytu krajowego należy uwzględnić, w jakim stopniu np. nabywane przez konsumentów produkty są wytworzone w kraju, a w jakim zawierają one w sobie zagraniczną wartość dodaną. W skrajnym przypadku dobra konsumowane mogłyby być w całości nabywane z importu (bez krajowej wartości dodanej). Niestety, w komentarzach ekonomicznych ten fakt jest powszechnie pomijany, a znaczny wzrost konsumpcji – mimo że w powyższym przypadku prowadzący wyłącznie do wzrostu importu – jest „mechanicznie” interpretowany jako główny motor wzrostu polskiej gospodarki.

Zgodnie z wyliczeniami EY, na podstawie międzynarodowych tablic przepływów międzygałęziowych (WIOD ), w latach 1995-2014 udział krajowej wartości dodanej (wytworzonej w Polsce) finalnie nabywanej za granicą w polskiej wartości dodanej ogółem wzrósł z 16% do 34% . Tym samym Polska doświadczyła największego, po Litwie, Irlandii i Węgrzech – trzech zdecydowanie mniejszych gospodarek, wzrostu ekspozycji na zagraniczny popyt finalny liczony zmianą udziału wartości dodanej absorbowanej za granicą w wartości dodanej ogółem. Równocześnie oznacza to, że w latach 1995-2014 ponad połowa wzrostu gospodarczego w Polsce była generowana przez wzrost zagranicznego popytu finalnego na wartość dodaną wytwarzaną w kraju .

Zasadniczym wyzwaniem dla oszacowania kontrybucji popytu zewnętrznego do wzrostu PKB Polski po 2014 r. jest brak aktualnych tablic przepływów międzygałęziowych WIOD . Zespół Analiz Ekonomicznych EY opracował jednak metodę pozwalającą oszacować poziom eksportu wartości dodanej, jak i jego wkładu do wzrostu gospodarczego w Polsce także w ostatnich latach. W szczególności, metoda ta bazuje na wykorzystaniu tablic WIOD, uproszczonym założeniu, że w kolejnych latach deflator VAX jest równy deflatorowi wartości dodanej ogółem, a także oszacowanej historycznej zależności między zmianą relacji eksportu do PKB a zmianą wskaźnika VAX.

Historycznie powyższa metoda pozwalała oszacować krajową wartość dodaną absorbowaną za granicą (jako % wartości dodanej ogółem w gospodarce), przy bardzo niewielkim błędzie. W szczególności, zgodnie z naszymi wyliczeniami, w 2014 r. wartość dodana ogółem (w cenach stałych) była wyższa o 64,6% od wartości dodanej w 2000 r. Kontrybucja VAX do wzrostu wartości dodanej wyniosła 34,8 pkt. proc. albo 53,8% wzrostu wartości dodanej. Dla porównania, według Hagemejer (2017), skumulowany wzrost wartości dodanej wyniósł w tym okresie 64%, w tym VAX wygenerował 34,4 pkt. proc. albo 53,8% wzrostu wartości dodanej (minimalna różnica w skumulowanym wzroście wartości dodanej może wynikać z zaokrągleń i/lub rewizji danych w późniejszych latach, stąd minimalna różnica w skumulowanym wzroście VAX). Okazuje się zatem, że w przypadku skumulowanego wkładu VAX do wzrostu wartości dodanej wyliczenia EY są zgodne z wyliczeniami Hagemejer (2017) z dokładnością do 1 miejsca po przecinku (!).

Szacunki EY wskazują na systematyczny wzrost znaczenia popytu zagranicznego na wartość dodaną wytwarzaną w Polsce. Krajowa wartość dodana nabywana finalnie za granicą (jako % wartości dodanej wytwarzanej w Polsce ogółem) wzrosła z ok. 16% w 1995 r. do ok. 39% w 2019 r. Obok wielu zalet związanych ze wzrostem udziału Polski w międzynarodowych sieciach wartości, wiąże się z tym ryzyko zwiększonej ekspozycji na zaburzenia popytu zewnętrznego oraz zakłócenia w łańcuchach dostaw.

Obliczenia EY pokazują równocześnie, że kontrybucja popytu zewnętrznego do wzrostu PKB w Polsce w latach 2009-2019 wyniosła prawie 2/3! Okazuje się, że przez 10 kolejnych lat (do 2018 r. włącznie) to wzrost eksportu wartości dodanej w największym stopniu przyczynił się do wzrostu polskiej gospodarki. Pokazuje to, że głównymi autorami sukcesu polskiej gospodarki były przedsiębiorstwa, które (bezpośrednio lub – jako krajowi poddostawcy – pośrednio) skutecznie konkurowały o zwiększanie swoich udziałów na rynkach zagranicznych. Wnioski z naszej analizy stoją równocześnie w sprzeczności z często powielaną w dyskusji publicznej tezą, jakoby to konsumpcja była od lat głównym silnikiem wzrostu PKB w Polsce.

Sytuacja zmieniła się jednak w 2019 r. W warunkach spowolnienia u naszych partnerów handlowych kontrybucja popytu zewnętrznego do wzrostu PKB w Polsce po raz pierwszy od wielu lat miała mniejsze znaczenie niż wzrost popytu krajowego. Był to także pierwszy od 2009 r. rok, w którym nie odnotowano wzrostu wartości eksportu w relacji do PKB w Polsce.

Nie ulega wątpliwości, że długookresowe tempo wzrostu PKB jest uwarunkowane stroną podażową, w tym konkurencyjnością krajowych przedsiębiorstw. W opracowaniu podkreślamy natomiast rolę popytu zewnętrznego (w kontrze do powtarzanej tezy o „konsumpcji jako motorze wzrostu polskiej gospodarki”) ze względu na kluczowe znaczenie zagranicznych podmiotów jako finalnych nabywców wartości dodanej wytworzonej przez krajowe przedsiębiorstwa. Uwzględniając równocześnie niekorzystne tendencje demograficzne, które będą negatywnie oddziaływać na wielkość rynku wewnętrznego, tempo wzrostu gospodarczego w Polsce będzie w znacznym stopniu zależeć od naszej zdolności do dalszego zwiększania eksportu wartości dodanej.

Więcej informacji na stronie Zespołu Analiz Ekonomicznych EY >>>

1  World Input-Output Database, http://www.wiod.org/home – międzynarodowe tablice przepływów międzygałęziowych, zawierające dane dla 43 krajów w podziale na 56 sektorów gospodarki (według klasyfikacji International Standard Industrial Classification revision 4, ISIC Rev. 4) dla lat 2000-2014.
2 Zob. również W. Mroczek, Więcej krajowej wartości dodanej w polskim eksporcie, Obserwator Finansowy, 22.02.2019.
3 Zob. także J. Hagemejer (2017), Trade and growth in the New Member States. The role of global value chains, Emerging Markets Finance and Trade.
4 OECD publikuje własne międzynarodowe tablice przepływów międzygałęziowych, zawierające w ostatniej edycji z 2018 r. dane dla 64 krajów w podziale na 36 sektorów przemysłowych gospodarki dla lat 2005-2015 oraz wstępny szacunek dla 2016 r.

O firmie EY

EY jest światowym liderem rynku usług profesjonalnych obejmujących usługi audytorskie, doradztwo podatkowe, doradztwo biznesowe i doradztwo transakcyjne. Na całym świecie EY ma ponad 700 biur w 150 krajach, w których pracuje ponad 270 tys. najlepszych specjalistów. Łączą ich wspólne wartości i przywiązanie do dostarczania klientom najwyższej jakości usług. Misją EY jest  – „Building a Better Working World”, bo lepiej funkcjonujący świat to lepiej funkcjonujące gospodarki, społeczeństwa i my sami.

EY w Polsce to ok. 4000 specjalistów pracujących w 7 biurach: w Warszawie, Gdańsku, Katowicach, Krakowie, Łodzi, Poznaniu i Wrocławiu oraz w Centrum Usług Wspólnych EY.
EY Polska był wielokrotnie nagradzany przez media biznesowe tytułami najlepszej i najskuteczniejszej firmy doradztwa podatkowego, firma wygrywała również rankingi na najlepsza firmę audytorską.

0

Demand for oil seen down 0.6%, jet fuel down 11%, road fuel flat, and air traffic down 16% in 2020, according to Rystad Energy’s COVID-19 report

Rystad Energy compiled a comprehensive report calculating the effect of the novel coronavirus in our lives and updating estimates for global fuel markets. As a result of recent developments, with travel restrictions and quarantine obligations being announced daily around the world, we have made substantial updates to most of our estimates.

Global oil demand: In a groundbreaking revision of our previous estimates, our forecast for global oil demand now projects a decrease of 0.6%, or 600,000 barrels of oil per day (bpd), year-on-year. Our estimates show that total oil demand in 2019 was approximately 99.8 million bpd, which is now projected to decline to 99.2 million bpd in 2020.

This is a severe downgrade compared to previous estimates and takes into account the quarantine lockdown in Italy, massive cancellations of flights by airlines, the travel ban between Europe and the US that was announced yesterday, and our simulations of the virus’ growth patterns this year.

Road fuel demand: We believe that global demand for road fuels will stay largely flat, in contrast to previous projections of growth. Road fuel demand in 2019 is estimated to have reached 49.7 million bpd. Prior to the coronavirus we expected this demand segment to grow to 50.3 million bpd in 2020, but we now see it reaching only about 49.8 million bpd.

Almost all of this reduction will occur due to reduced road traffic in the first half of 2020. In China alone, demand for gasoline and diesel road fuel was down by about 1.5 million bpd in February. Traffic in the country is now gradually returning to more normal levels.

In Europe, we expect a rising number of cities to implement quarantines and travel restrictions, in addition to those already in place in Italy. From this, we assume peak impact will be half of what was seen in China in terms of volume of reduced demand. However, it remains to be seen whether quarantines in Europe will last longer than those implemented in China.

In the US, we assume an impact equal to half of what will be seen in Europe, with a one-month lag. In the rest of Asia, including Japan, South Korea, India, and South East Asia, we assume the impact will be 20% of the impact seen in China, with a one-month lag. The same level of impact is assumed for the rest of the world, but with a two-month lag.

Jet fuel demand: Among the various fuel sectors, we expect jet fuel to be hit the hardest. We expect global air traffic will fall by approximately 16% this year versus the levels seen in 2019, which we estimate stood at around 190,000 flights per day (including commercial, cargo and private flights as well as helicopters). To put the reduction into context, our pre-coronavirus estimate was for an average of 200,000 flights per day this year.

US President Donald Trump yesterday announced a ban on air travel between Europe and the US, which will further impact an aviation industry that has already been suffering as the virus has spread. Many distressed airlines will now face heavy cost cuts, and many non-profitable routes are likely to be closed.

As a base case we assume that the common summer air travel peak will occur later in the season. Our estimates are that the global daily flight count in the first quarter of 2020 will be 8,000 flights lower than pre-coronavirus forecasts. For the second quarter, the reduction is projected to be 50,000 daily flights, dropping to 31,000 in the third quarter and 13,000 in the fourth quarter. As a base case, we now see jet fuel demand falling by 11% year-on-year, equating to 780,000 bpd. Last year’s demand for jet fuel was seen at about 7.2 million bpd.

Other report findings: The COVID-19 Report, aside from energy related projections, also includes some of our forecasts on how the virus will spread globally and offers scenarios of how it will evolve in the countries that are most affected. The energy-related projections of the report, which was made available to our clients on Wednesday and will be updated on a weekly basis, did not include the effect of the US-imposed ban on air travel from Europe. However, the forecasts provided in this press release have been updated and do include the effects of this development. Our numbers will be adjusted for every new dramatic step taken by governments to slow the spread of COVID-19.

The report can now be accessed HERE

About Rystad Energy Rystad Energy is an independent energy research and business intelligence company providing data, tools, analytics and consultancy services to the global energy industry. Our products and services cover energy fundamentals and the global and regional upstream, oilfield services and renewable energy industries, tailored to analysts, managers and executives alike. Rystad Energy’s headquarters are located in Oslo, Norway with offices in London, New York, Houston, Aberdeen, Stavanger, Moscow, Rio de Janeiro, Singapore, Bangalore, Tokyo, Sydney and Dubai.

0

PWC: Global economic crime rates remain high as customer fraud continues to rise

  • 47% of companies report experiencing fraud in the last two years – the second highest reported level in 20 years
  • Customer fraud sees the biggest increase in the last two years, up from 29% to 35%
  • Customers, hackers and vendors/suppliers are responsible for 39% of all incidents in the last two years

Fraud and economic crime rates remain at record highs, impacting companies in more ways than ever. PwC’s bi-annual survey of business crime reports that fraud committed by customers tops the list of all crimes experienced (at 35%), up from 29% in 2018. Businesses report that customer fraud and cybercrime are the most disruptive of all the crimes. Although fraud committed by customers is on the rise, it is also one of the types where dedicated resources, robust processes and technology have proven most effective for prevention.

Globally, all regions experienced customer fraud in the last two years, with the Middle East (47% up from 27%) and North America (41% up from 32%) seeing the biggest increases. The Global Economic Crime and Fraud Survey examines over 5000 responses from 99 countries. It reports on the overall insights from companies who have experienced on average six incidents over the last two years. The report provides insights into the threat, cost of fraud and what companies need to do to develop stronger proactive responses. The report highlights the importance of prevention and how investing in the right skillset and technology can create an advantage.  Nearly half of organisations responded to crime by implementing and enhancing controls, with 60% saying their organisations were better for it.

However nearly half of respondents did not conduct an investigation at all. Barely one third reported the crime to their board, but of the organisations who did, 53% ended up in a better place. “Fraud and economic crime is a never- ending battle. Getting to the root of the problem is key to preventing and dealing with future fraud. Whether it’s through technology, new processes, skills and training, or a combination – the result is strengthening business as a whole against crime, which is ultimately good for the consumer too.” comments Kristin Rivera, PwC Global Forensics Leader.

The perpetrators: Who’s committing the fraud

Fraud hits companies from all angles – the perpetrator could be internal, external or in many instances there is collusion.

  • In the last two years, 39% of respondents said external perpetrators were the main source of their economic crime incidents.
  • One in five respondents cited vendors/suppliers as the source of their most disruptive external fraud.
  • 13% of respondents who experienced fraud in the last two years reported losing more than US$50 million.
  • Antitrust, insider trading, tax fraud, money laundering,  and bribery and corruption are reported as being the top five costliest frauds in terms of direct losses – sometimes compounded by the significant cost of remediation.

Taking action and being prepared

While technology is just part of the answer in fighting fraud, the report finds that more than 60% of organisations are beginning to employ advanced technologies such as artificial intelligence and machine learning to combat fraud, corruption or other economic crime. However, concerns about deploying technology are linked to cost, insufficient expertise and limited resources. 28% say it’s because they struggle to see its value. The benefit in using technology to fight fraud is undeniable but organisations must recognise that using tools or technology alone does not amount to an anti-fraud programme. “Collecting the right data is just the first step. How the data is analysed is where companies will have an advantage when fighting fraud. Companies often fail to see the value in technology when they don’t invest in the right skills and expertise to manage it” comments Kristin Rivera, PwC Global Forensics Leader.


Notes: Download the report at www.pwc.com/fraudsurvey.

Customer fraud is defined as fraud against a company through illegitimate use of, or deceptive practices associated with, its products or services by customers or others (e.g. mortgage fraud, credit card fraud).

Cybercrime features in the top three most disruptive crimes experienced in almost all industries reported in the survey – Financial Services (15%), Industrial Manufacturing and Automotive (15%), Technology, Media and Telecommunications (20%), Consumer Markets (16%), Government and public sector (17%), Health Industries (16%).

Globally, all regions report experiencing customer fraud in the last two years:  Middle East (47%), Africa (42%), Asia Pacific (31%), Europe (33%), Latin America (33%), North America (41%).

PwC highlighted the global issue of upskilling in its 23rd CEO survey and identified that whilst retraining/upskilling was seen as the best way to close the skills gap, only 18% of CEOs have made ‘significant progress’ in establishing an upskilling programme. In order to take advantage of what technology can do for your organization, hiring the right people to work alongside new technologies is important. This is apparent even when hiring staff to support advanced technologies such as artificial intelligence and machine learning to uncover fraud