Makroekonomia Archive

0

McKinsey: Whats going on with shipping rates?

 

McKinsey’s Steve Saxon and Jaana Remes discuss why container shipping costs are surging and give their take on what lies ahead for the industry.

Video: https://www.mckinsey.com/Videos/video?vid=6266804341001&plyrid=HkOJqCPWdb

In this video conversation, Steve Saxon, McKinsey’s Shenzhen-based partner leading the Travel, Logistics & Infrastructure Practice in China, and Jaana Remes, a partner with the McKinsey Global Institute, discuss this puzzling phenomenon.

Watch the video to learn more about:

  • how changing consumption patterns in the United States are driving up demand for shipping and causing congestion in ports and the surrounding hinterland infrastructure
  • how the COVID-19 pandemic has led to port lockdowns and container ships being taken out of service, resulting in an overall reduction in shipping capacity
  • why the industry’s response of aggressively adding supply may not be the wisest move
  • the longer-term implications of the boom-and-bust cycle of shipping rates and when rates could be expected to normalize
0

BCG Economic Resilience Is Built on Societal Well-Being

This article is the first in a series providing insight on why government leaders need to look beyond economic development and prioritize the overall well-being of citizens. The second article will explore how leaders can approach and tackle inequality, and the third will cover direct actions governments must take for the short- and long-term development of countries and their citizens.

One of the biggest lessons COVID-19 taught governments is that societal well-being makes countries more resilient. Nations that invest across a range of development dimensions—such as education, health, infrastructure, and governance—have been better able to cushion the socioeconomic fallout from the pandemic. Our analysis shows that countries with improved abilities to convert wealth into well-being as well as those with high overall well-being tended to mitigate drops in economic performance and limit the growth of unemployment rates during the first year of the pandemic. In contrast, countries with lower levels have fallen further behind, particularly in GDP growth and employment. This aligns with our previous research that shows countries better at converting wealth into well-being were able to recover more quickly from the 2008–2009 financial crisis.

Since 2012, BCG has ranked countries according to a proprietary economic development tool called the Sustainable Economic Development Assessment, or SEDA. (See “A Comprehensive Measure of Well-Being.”) A consistent finding from our research is that the more traditional metrics of economic development, which focus on GDP and other macroeconomic indicators, are not sufficient to gauge the true state of development in any society. Rather, countries need to take a more comprehensive and sustainable approach that incorporates and optimizes societal well-being. Viewed through this lens, SEDA analyses have shown that some lower-income countries are actually better off than high-income countries because they look beyond economic metrics and invest in well-being more broadly. COVID-19 brought in a new dimension—an opportunity to observe how such efforts make countries more resilient in a crisis.

A Comprehensive Measurement of Well-Being

Explore BCG’s rankings of national well-being

0

EY: Inteligentne prognozowanie popytu i planowanie sprzedaży

Prognozowanie popytu to bardzo istotny proces działania każdej firmy produkcyjnej. Czy można robić to lepiej, dokładniej, bardziej automatycznie? Jak zastosowanie planowania popytu i produkcji może przełożyć się na poprawę wyników firmy?

O czym przeczytasz?

  • W jaki sposób technologia zmienia klasyczny proces planowania popytu i jakie korzyści przynosi?
  • Które firmy i jakie branże najwięcej zyskują z wdrożenia systemów do prognozowania popytu i planowania sprzedaży?
  • Czym jest Supply Chain Digital Twin i jak pomaga w obszarze łańcucha dostaw?
  • Jakie rozwiązania technologiczne są dostępne na rynku i które wybrać?

Nowe technologie zmieniają funkcjonowanie firm. Gromadzenie, przetwarzanie i analiza danych zapewniają możliwości, których na tak dużą skalę, jeszcze nie mieliśmy. Wykorzystanie  samouczących się algorytmów w biznesie to osiągnięcie ostatnich lat. Kiedy ponad dekadę temu upowszechniło się wykorzystywanie big data nikt nie spodziewał się, że w 2020 roku wartość rynku inteligentnych aplikacji przekroczy 40 miliardów dolarów [1].

 International Data Corporation szacuje, że globalny rynek AI i systemów kognitywnych w 2021 roku będzie wart  57,6  miliardów dolarów

Dla ułatwienia pracy analityków powstało technologiczne wsparcie w postaci pakietów oprogramowania, np.: OMP czy SAP Integrated Business Planning (SAP IBP). Narzędzia te zawierają specjalne moduły umożliwiające prognozowanie popytu i produkcji przy uwzględnieniu sytuacji rynkowej i zdolności produkcyjnych. Firmy, dzięki takiemu wsparciu, mogą podejmować lepsze i bardziej przemyślane, oparte na danych z wielu źródeł decyzje biznesowe. To pozwala organizacjom m.in. na obniżanie kosztów operacyjnych oraz lepsze zarządzanie kapitałem obrotowym.

W prognozowaniu popytu i produkcji najważniejsze są dane. To na nich opiera się monitoring procesów biznesowych, ich analiza, tworzenie schematów, wyjątków, wyciąganie wniosków i odpowiednia reakcja na zmiany. Wykorzystując technologię, możemy zmieniać sposób nie tylko gromadzenia danych, ale również ich przetwarzania.

Tradycyjne metody planowania popytu w technologicznym świecie

Planowanie popytu to jeden z najważniejszych elementów dążenia do podnoszenia poziomu sprzedaży produktów lub usług. Tego typu planowanie to działanie stałe, które powinno być realizowane systematycznie, uwzględniając nie tylko chwilowe ale i ciągłe trendy a zarazem wszelkie rejestrowane odchylenia od normy.

Jak EY może pomóc

Łańcuch dostaw i operacje

Bazując na Twojej strategii, pomożemy na nowo zdefiniować kompleksowy łańcuch dostaw i operacje, aby wesprzeć cele Twojej firmy.

Czytaj więcej

Wyróżniamy kilka podstawowych metod prognozowania popytu. W przeszłości odbywało się ono manualnie. Dla usprawnienia pracy korzystano z popularnych arkuszy kalkulacyjnych, aż w końcu powstały specjalne programy oraz pakiety oprogramowania, które ułatwiły przechowywanie i analizę danych oraz tworzenie prognoz.

W 2010 roku wykorzystanie big data w biznesie nie było już branżową nowinką, a stawało się czymś, co może zmienić przyszłość wielu przedsiębiorstw. Big data, sztuczna inteligencja, aplikacje i narzędzia usprawniające pracę, a także samouczące się algorytmy pozwalają dziś lepiej zoptymalizować pracę ludzi i maszyn, rozplanować wydatki, wizualizować przyszłość.

Prognozowanie popytu to najczęściej miesięczny, cykliczny proces będący elementem szerszego procesu planowania sprzedaży i operacji – Sales & Operations Planning – S&OP.

 

Polega on na kreacji planu popytu (planu sprzedaży produktów) w horyzontach:

  • krótkim (typowo 1-3 miesięcy),
  • średnim (4-12 miesięcy),
  • długim (12 – 36+ miesięcy).

Długości poszczególnych horyzontów a nawet sam podział jest arbitrarny oraz płynny i zależy od specyfiki procesów oraz charakterystyki produktów i rynku, na którym porusza się dana firma.

Planowanie popytu to proces składający się w uproszczeniu z następujących kroków:

  1. Zebranie danych sprzedażowych za ostatni zamknięty miesiąc oraz ich analiza i „czyszczenie”.
  2. Wybór najlepiej pasujących do każdego produktu (lub ich grupy zwanej często rodziną) metod prognozy statystycznej.
  3. Generacja prognozy statystycznej będącej bazą dla planu popytu.
  4. Wzbogacenie prognozy o informacje z różnych źródeł – promocje, zdarzenia, aktualne trendy rynkowe, aktywności planowane przez dział marketingu, itp.
  5. Uwzględnienie wyjątków – na przykład zdarzenia losowe.
  6. Monitorowanie jakości prognoz – wyznaczanie wartości kluczowych wskaźników efektywności jak na przykład dokładność prognozy, MAPE, etc.

 

Kto najbardziej skorzysta z nowych rozwiązań w obszarze planowania popytu?

Prognozowanie popytu i planowanie produkcji różni się w zależności od branży i obszaru działania firmy. Poszczególne branże charakteryzują się konkretnym cyklem życia produktów, zainteresowaniem usługami, reagują na podobne trendy, notują zbliżone odchylenia i wyjątki. Ma to wpływ nie tylko na liczbę potencjalnych odbiorców, ale także wykorzystywane rozwiązania wprowadzane w ramach działania firmy, mające na celu pomnożenia zysków i rozwój biznesu.

Wykorzystując nowe technologie, przedsiębiorstwa mogą ułatwić sobie zadanie, m.in poprzez skorzystanie z wcześniej opracowanych profili, które stworzone zostały dla poszczególnych branż – takich jak:

  • chemikalia przemysłowe,
  • dobra konsumenckie,
  • metale,
  • papier,
  • plastik,
  • opakowania,
  • szkło,
  • opony.

Wdrożenie nowych technologii do planowania popytu daje najlepsze i najbardziej widoczne efekty w przedsiębiorstwach, gdzie produkcja jest masowa, a produkty szybko rotują. W branżach wymienionych powyżej mamy do czynienia z dużą ilością danych, dlatego pakiety oprogramowania ułatwiające pracę sprawdzą się doskonale w procesach planowania popytu.

W projektowaniu procesów i planowaniu łańcucha dostaw ważne jest aby monitorować wskaźniki rynkowe i ekonomiczne, m.in w celu stworzenia planów awaryjnych. Wszelkie prognozowanie jest trudne, jeśli nie ma się odpowiedniej wiedzy i/lub nie potrafi zwizualizować problemu. Naprzeciw tej potrzebie wychodzi Supply Chain Digital Twin, technologia, która zmienia podejście do planowania.

Supply Chain Digital Twin: co to jest i jak może pomóc w prowadzeniu biznesu?

Supply Chain Digital Twin, czyli tłumacząc bezpośrednio – cyfrowy bliźniak łańcucha dostaw, może przynieść wiele korzyści firmie, która go wdroży. Jest to w pełni funkcjonalna replika całego łańcucha (lub częściej – sieci) dostaw firmy.

Wykorzystanie algorytmów sztucznej inteligencji oraz zaawansowanej analityki pozwala na bieżąco, w czasie rzeczywistym, symulować funkcjonowanie oraz wydajność łańcucha dostaw wraz z całą złożonością napędzającą zmienność i związane z nią potencjalne straty. Umożliwia również zidentyfikowanie obszarów, mających wysoki potencjał optymalizacji procesów. Dodatkowo bliźniak cyfrowy umożliwia tak zwane planowanie scenariuszowe lub inaczej wykonywanie analizy what-if? („co-jeśli?”). To dzięki nim możliwe jest podejmowanie decyzji na podstawie bieżących, rzeczywistych i potencjalnych potrzeb biznesu oraz zapobieganie problemom zamiast ciągłego rozwiązywania ich na bieżąco.

Supply Chain Digital Twin to rozwiązanie zapewniające większą kontrolę nad dynamicznie zmieniającym się łańcuchem dostaw.

Firmy mogą zastosować rozwiązanie Digital Twin w celu usprawnienia procesu podejmowania decyzji na wielu płaszczyznach:

  • krótkoterminowe planowanie i egzekucja – Digital Twin umożliwia odpowiednio wczesną identyfikację ryzyk egzekucji, co zapewnia firmie więcej czasu na odpowiednią reakcję i złagodzenie ewentualnych kryzysów,
  • planowanie sprzedaży i operacji – proces, który pomaga optymalizować planowanie poprzez realistyczną symulację. To daje organizacji szansę na zminimalizowanie strat wynikających z niedopasowania planów i ograniczeń systemowych.
  • planowanie długoterminowe – dzięki Supply Chain Digital Twin przedsiębiorstwa mogą poprawić efektywność nakładów inwestycyjnych i zoptymalizować konfigurację systemu łańcucha dostaw poprzez zrozumienie, gdzie istnieją najbardziej znaczące strukturalne tzw. wąskie gardła, które wpływają na zmniejszoną efektywność działań.

SAP IBP i OMP: rozwiązania technologiczne dostępne na rynku

Na rynku istnieje wiele podobnych rozwiązań, które wspomagają proces prognozowania popytu i produkcji. W naszym artykule skupimy się na dwóch, które są najczęściej wybierane przez naszych klientów: OMP i SAP Integrated Business Planning (SAP IBP).

SAP Integrated Business Planning

To rozwiązanie chmurowe będącym zintegrowanym systemem planowania łańcucha dostaw (tak zwane oprogramowanie E2E – End-to-End), które łączy w sobie planowanie sprzedaży i operacji, prognozowanie popytu, planowanie podaży, uzupełnianie zapasów na podstawie popytu i zaawansowane zarządzanie zapasami. Dzięki SAP IBP firma może skorzystać z zaawansowanych analiz łańcucha dostaw, symulacji typu „co by było, gdyby” i tak zwanych alertów, a wszystko po to, by móc odpowiednio szybko reagować na zmiany i poprawić szybkość reakcji. SAP IBP wyróżnia się zautomatyzowanym, ściśle skoordynowanym procesem planowania w całym łańcuchu dostaw, wsparciem zaawansowanych algorytmów uczenia maszynowego oraz natywną integracją z innymi rozwiązaniami SAP.

Więcej o SAP IBP można przeczytać w artykule: „Rola finansów w Zintegrowanym Planowaniu Biznesowym”.

Software OMP

System, który opracowało OMP również jest rozwiązaniem umożliwiającym planowanie E2E i łączy w sobie takie elementy jak: projektowanie sieci łańcucha dostaw, wsparcie planowania w procesie S&OP, planowanie popytu, planowanie operacyjne (planowanie długofalowe produkcji, dystrybucji, innych procesów związanych z planowaniem podaży) oraz wreszcie ścisłe planowanie produkcji.

W 2019 roku OMP po raz drugi zostało uznane za lidera systemów planowania w procesie S&OP według raportu “Magic Quadrant” firmy Gartner [2].

Rozwiązanie OMP+ oferuje gotowe wersje poszczególnych pakietów dostosowane funkcjonalnie do wymagań konkretnych branż. Inne zaawansowane funkcjonalności OMP+ to również:

  • uczenie maszynowe,
  • wykorzystanie sztucznej inteligencji,
  • demand sensing,
  • planowanie poprzez system scenariuszy,
  • algorytmy heurystyczne typu “solver”.
  • rozbudowany system „alertów”

Samouczące się algorytmy zapewniają jeszcze jedną perspektywę: pozwalają wyjść poza prognozowanie na bazie historii sprzedaży i wykorzystanie innych danych. Mowa tu o uczeniu maszynowym i użyciu funkcjonalności wspomnianego Demand Sensing, które umożliwia niemalże w czasie rzeczywistym wzbogacanie oraz poprawę jakości prognozy przy użyciu danych takich jak:

  • fluktuacje na giełdzie,
  • promocje i inne działania konkurencji,
  • trendy w social mediach,
  • zjawiska pogodowe i inne losowe czynniki zewnętrzne.

Wszystkie te technologiczne nowinki działają na korzyść przedsiębiorstw, które je wykorzystują. Ograniczają czas spędzony na gromadzeniu i analizie danych, dostarczając informacje oparte o konkretne wskaźniki. Szeroki zakres automatyzacji oraz oznaczenie tzw. flag / alertów pozwala planistom poświęcać mniej czasu na powtarzalne działania operacyjne, a więcej na działania koncepcyjne.

Najważniejsza jest… integracja

Podsumowanie

Nowe technologie zmieniają funkcjonowanie organizacji również w zakresie planowania popytu. W centrum nadal znajdują się dane, modyfikacji ulega jedynie sposób ich przetwarzania. Odpowiednia analiza danych daje możliwości, których na dużą skalę bez wsparcia technologicznego nie będziemy w stanie odpowiednio przetworzyć i wykorzystać. Tak stworzone prognozy pozwalają planować nie tylko poziom popytu i sprzedaży, ale również rozwój swojego biznesu.

 

0

Deloitte: 2/3 odpadów z polskich gospodarstw domowych jest trudne i drogie do przetworzenia

Wprowadzenie Rozszerzonej Odpowiedzialności Producentów może zmniejszyć obciążenia poszczególnych gmin związane z całkowitymi kosztami zagospodarowania odpadów opakowaniowych. Według prognoz ekspertów firmy doradczej Deloitte nadal pozostaną one jednak bardzo wysokie. Tradycyjnie w trzeci weekend września odbędzie się akcja sprzątania świata – w Polsce po raz 28. Przy tej okazji warto poruszyć kwestie wprowadzenia gospodarki o obiegu zamkniętym i związane z tym wyzwania dla indywidualnych konsumentów, przedsiębiorstw oraz jednostek samorządu terytorialnego.

Badania własne przeprowadzone przez Deloitte pokazują, że pomimo nowych regulacji i powszechnego obowiązku sortowania śmieci, niemal dwie trzecie odpadów wciąż trafia do frakcji zmieszanej, którą trudniej, a więc i drożej jest przetworzyć. Według uśrednionych danych, na pozostałą 1/3 składają się przede wszystkim odpady surowcowe (papier, szkło, metale i tworzywa sztuczne, w tym opakowania), które są najczęściej występującym rodzajem odpadów w Polsce w 2020 r., i stanowią ok. 13 proc. ogółu śmieci. Następne w kolejności są bioodpady (9 proc.), a kolejne – odpady wielkogabarytowe (6 proc.). Poza selektywnie zbieranymi frakcjami, zmieszane odpady opakowaniowe nadal stanowią 5 proc. całej masy odpadów powstających w gospodarstwach domowych.

Te dane pokazują, że przed nami jest jeszcze wiele do zrobienia w obszarze gospodarowania odpadami, a droga do gospodarki o obiegu zamkniętym jest długa. Nadzieję na przyspieszenie tych zmian daje coraz większa świadomość konsumentów, którzy nie tylko w wymiarze jednostkowym dbają o segregację odpadów, ale domagają się tego od instytucji i organizacji. W efekcie firmy muszą większą uwagę poświęcić stworzeniu odpowiedzialnej i zrównoważonej strategii na przyszłość, a ten trend będzie się tylko nasilał – mówi Julia Patorska, Partner Associate, zespół ds. zrównoważonego rozwoju i analiz ekonomicznych, Deloitte.

Prywatne firmy w Polsce są gotowe do wdrażania rozwiązań w obszarze gospodarki o obiegu zamkniętym i widzą w tym modelu zarówno korzyści finansowe, jak i środowiskowe. Aby rozwiązania te były implementowane przez firmy potrzebne są w Polsce stabilne regulacje i strategie wspierające GOZ zgodnie z Europejskim Zielonym Ładem, jak również dostęp do korzystnego finansowania ze środków publicznych, w tym funduszy UE oraz środków prywatnych – mówi Dorota Zawadzka-Stępniak, dyrektorka departamentu energii i zmian klimatu, Konfederacji Lewiatan.

Koszty recyklingu opakowań nadal wysokie

Jak wynika z raportu “Szacunek kosztu netto selektywnej zbiórki, transportu i zagospodarowania selektywnie zbieranych odpadów opakowaniowych pochodzących z gospodarstw domowych”, przygotowanego przez firmę doradczą Deloitte dla Konfederacji Lewiatan, w latach 2021 – 2024 obciążenia związane z procesem zagospodarowania, czyli odebrania, transportu i przygotowania do recyklingu, poszczególnych frakcji odpadów opakowaniowych odbieranych z gospodarstw domowych będą sukcesywnie spadały, ale to przy założeniu, że mieszkańcy będą lepiej segregowali odpady, a producenci wdrożą efektywne działania z zakresu ekoprojektowania

Najwyższe koszty związane są z zagospodarowywaniem tworzyw sztucznych, metali i opakowań wielomateriałowych, czyli odpadów, które powinny być zbierane w żółtych pojemnikach. W zależności od typu gminy, recykling tony takich odpadów w 2021 r. będzie kosztował 2138 – 2379 zł, a do 2024 r. spadnie do 1817 – 2226 zł. W przypadku papieru i tektury (niebieski pojemnik) będzie to spadek z 817 – 980 zł w bieżącym roku do 694 – 931 zł za trzy lata. Szkło (zielony pojemnik) to koszt odpowiednio 604 – 645 zł i 504 – 594 zł.

Należy przy tym pamiętać, że w ostatnich latach stale wzrasta wolumen odpadów opakowaniowych, z którymi muszą radzić sobie gminy. W zeszłym roku średnio w pojedynczej gminie największy wolumen stanowiło szkło – prawie 260 ton, niemal dwukrotnie mniej w tonach zebrano tworzyw sztucznych, ale pojedyncze opakowanie jest zdecydowanie lżejsze – było to prawie 124 tony, a najmniej papieru – ponad 106 ton – mówi Joanna Leoniewska-Gogola, menedżer, zespół ds. zrównoważonego rozwoju, Deloitte.

Unijne regulacje czekają na wdrożenie w Polsce

Dużą motywacją dla firm do podejmowania niezbędnych działań w kierunku wdrożenia strategii cyrkularności w organizacji są kolejne regulacje Unii Europejskiej w zakresie gospodarki o obiegu zamkniętym. Na implementację w Polsce czeka Dyrektywa Plastikowa (Single-Use Plastics Directive). Zgodnie z jej zapisami zakazane będzie wprowadzanie na rynek jednorazowych produktów z plastiku (takich jak: sztućce, talerze, mieszadła, słomki, patyczki kosmetyczne, patyczki do balonów, pojemniki styropianowe do żywności), a także wprowadzona zostanie konieczność przytwierdzenia nakrętek lub wieczek do wszystkich pojemników na napoje (do 2024 r.). Co więcej, w 2025 r. opakowania wprowadzane na rynek będą musiały zawierać 25 proc., a w 2030 r. – 30 proc. materiału pochodzącego z recyklingu (tzw. rPET). Wreszcie, zbiórka opakowań przeznaczonych na napoje ma do 2025 r. wynieść 77 proc., a do 2029 r. – 90 proc.

Kolejną propozycją komisji Europejskiej jest Pakiet GOZ (Circular Economy Package), który zakłada, że do 2025 r. Polska musi odzyskiwać połowę tworzyw sztucznych zawartych w odpadach opakowaniowych, a do 2030 r. już 55 proc. Sugeruje się zamknięcie obiegu odpadów w gospodarce poprzez wprowadzenie opłaty opakowaniowej oraz systemu Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta.

Polskę czeka jeszcze konieczność uiszczenia podatku od plastiku (Plastic tax), czyli opłaty wnoszonej przez państwa członkowskie UE za nieprzetworzone odpady z plastiku w danym roku – 0,80 euro za każdy kilogram, od stycznia 2021r.

Na drodze do cyrkularności

W Polsce kształt regulacji krajowych w zakresie gospodarki o obiegu zamkniętym dopiero się tworzy. Przepisy lokalne nie są jeszcze sprecyzowane, ale dobrze znane są już oczekiwania i wytyczne Komisji Europejskiej. Otwarte pozostają pytania, kiedy i w jakim zakresie zostaną wdrożone lokalne akty prawne, a nie, czy zostaną wdrożone. Warto już teraz poszukać informacji i odpowiednich narzędzi, które pozwolą przygotować organizację na te zmiany.

Dostosowanie działalności do nowego modelu gospodarki o obiegu zamkniętym wiąże się z reorganizacją aktywności wszystkich podmiotów funkcjonujących w łańcuchu wartości przedsiębiorstwa. Strategia cyrkularności obejmuje nie tylko zmiany na poziomie jednostkowych opakowań, ale odnosi się także do innych obszarów takich jak: logistyka, recykling czy edukacja konsumentów – zgodnie z zasadą 5R: Reduce, Recycle, Reuse, Redesign, Rework” – zaznacza Julia Patorska.

O raporcie

Raport został sporządzony przez zespół doradców Deloitte dla członków Konfederacji Lewiatan reprezentujących podmioty na różnych etapach łańcucha wartości gospodarki odpadami, w tym podmioty będące producentami opakowań, wprowadzające produkty w opakowaniach na rynek, odbierające i zagospodarowujące odpady, poddające opakowania procesom recyklingu oraz przedstawicieli organizacji odzysku opakowań.

0

Raport Ericsson: Czy możemy wprowadzić 5G i zmniejszyć zużycie energii?

Sektor ICT odpowiada za 1,4% światowej emisji dwutlenku węgla, ale ma możliwość 15% redukcji w innych sektorach, takich jak energetyka, przemysł czy transport. Jeśli sieć 5G zostanie wdrożona w taki sam sposób, jak poprzednie generacje, zużycie energii gwałtownie wzrośnie. Obecne roczne globalne koszty energetyczne związane z eksploatacją sieci komórkowych wynoszą 25 mld USD. Zarówno z punktu widzenia wydatków, jak i śladu węglowego, zużycie energii jest jednym z największych wyzwań branży. Eksperci firmy Ericsson podkreślają, że należy wprowadzić rozwiązania, które umożliwiają operatorom wykorzystanie jak najmniejszej ilości energii przy jednoczesnym zarządzaniu oczekiwanym wzrostem transferu danych oraz zaspokajając potrzeby obecnych i przyszłych sieci 5G.

Jak przełamać rosnącą krzywą energetyczną

„Możliwe jest przełamanie krzywej energetycznej, tj. obniżenie całkowitego zużycia energii w sieci komórkowej w stosunku do obecnego poziomu i sprostanie ogromnemu wyzwaniu, jakim jest wzrost ruchu. Uważamy, że jest to wręcz nasza odpowiedzialność, wraz z pozostałymi podmiotami z branży ICT. Dzięki prowadzonym przez nas od ponad 20 lat szeroko zakrojonym badaniom udowodniliśmy, że mobilne sieci szerokopasmowe są czynnikiem sprzyjającym zrównoważonemu rozwojowi, wzrostowi gospodarczemu i ograniczeniu emisji dwutlenku węgla” – mówi Marcin Sugak, ekspert firmy Ericsson.

Sektor ICT odpowiada jedynie za 1,4% światowej emisji dwutlenku węgla, ale ma potencjał, aby umożliwić 15% redukcję w innych sektorach, takich jak energetyka, przemysł i transport. Z perspektywy cyklu życia, główna część naszego śladu węglowego pochodzi z używanych na co dzień urządzeń elektrycznych np. komputerów i smartfonów. Zużycie energii drastycznie wzrośnie, jeśli 5G zostanie wdrożone w taki sam sposób, jak 3G i 4G. Niektórzy dostawcy usług komunikacyjnych oszacowali nawet podwojenie zużycia energii w celu zaspokojenia rosnącego zapotrzebowania na ruch, przy jednoczesnej poprawie sieci i wprowadzeniu 5G. Nie jest to zrównoważone z punktu widzenia kosztów ani ochrony środowiska.

„Dzięki standardowi 5G i wysiłkom  miedzy innymi ośrodka badań i rozwoju Ericsson w Łodzi i Krakowie, możliwe jest znaczne zmniejszenie zużycia energii. 5G jest najbardziej świadomym energetycznie standardem. Pozwala systemowi mobilnemu na bardziej efektywne wykorzystanie inteligentnych trybów uśpienia. Dodatkowo umożliwia rozszerzenie zasięgu poprzez wykorzystanie niższych pasm przy jednoczesnym zwiększeniu przepustowości i prędkości dzięki agregacji operatorów” – tłumaczy Marcin Sugak.

Aby przełamać krzywą rosnącego zużycia energii w sieciach komórkowych, należy pamiętać o czterech głównych elementach strategii wdrożenia sieci 5G. – „Wspólnie z naszymi klientami udoskonaliliśmy różne rozwiązania w celu osiągnięcia znacznych oszczędności energii. Wykonanie pierwszego kroku przynosi natychmiastowe oszczędności i dostarcza danych, które mogą być wykorzystane na późniejszych etapie” – mówi ekspert firmy Ericsson.

Przygotowanie sieci

Modernizacja technologii sieciowej nawet na obszarach o małym natężeniu ruchu przyniesie zwrot z inwestycji już po trzech latach, biorąc pod uwagę tylko i wyłącznie oszczędności wynikające z niższego użycia energii. Modernizując sieć za pomocą najnowszych technologii i wymieniając stare urządzenia, można zrealizować nowe możliwości biznesowe, a jednocześnie uzyskać znaczne oszczędności energii. Wdrożenia poprzednich generacji sieci mobilnych były często zarządzane poprzez dodawanie nowych urządzeń przy zachowaniu istniejących zasobów sieciowych. Ta praktyka musi ulec zmianie.

Aktywacja oprogramowania do oszczędzania energii

Funkcje oszczędzania energii są już dostępne poprzez Radio Access Network (RAN) i mogą być natychmiast aktywowane. Dodanie elementu uczenia maszynowego przyniesie dalsze oszczędności. Funkcje inteligentnego zarządzania energią takie jak np. micro sleep Tx (MSTx) mogą zmniejszyć jej zużycie przez urządzenia radiowe nawet o 15% przy zachowaniu tego samego komfortu użytkowania. Oprogramowanie 5G ma zapisaną oszczędność energii w swoim DNA. Jego zaawansowane funkcje będą się nadal rozwijać, a wydajność sieci będzie wzrastać wraz z upływem czasu.

Budowa 5G z precyzją

Ważne jest, aby mieć odpowiedni sprzęt we właściwym miejscu. Budowanie 5G z precyzją polega na optymalizacji wydajności sieci na nowych częstotliwościach 5G przy jednoczesnym utrzymaniu nakładów inwestycyjnych oraz kosztów utrzymania w określonych granicach. Możliwe jest szybkie wdrożenie 5G bez konieczności dodawania kolejnych energochłonnych urządzeń. Oznacza to, że dostawcy usług mogą ograniczyć wzrost zużycia energii przy wprowadzaniu 5G.

Inteligentne zarządzanie infrastrukturą lokalną

Dzięki zastosowaniu sztucznej inteligencji, dostawcy usług mogą aktywniej obsługiwać infrastrukturę sieci. Dostępny budżet energetyczny i nawet sama przestrzeń są często ograniczone i dlatego wymagają rozwiązań kompaktowych i efektywnych energetycznie. – „Należy wprowadzić narzędzia do kontroli urządzeń pasywnych oraz umożliwić prewencyjną konserwację i bezdotykowe rozwiązywanie problemów w celu zmniejszenia kosztów, zużycia energii i wizyt na miejscu. Przypadki klientów pokazują, że dzięki inteligentnym rozwiązaniom sterowania obiektem dostawcy usług obniżyli zużycie energii w zakładzie nawet o 15%. Dodatkowo, chociaż dostępnych jest wiele funkcji umożliwiających optymalizację aktywnych elementów obiektu (tj. sprzętu radiowego), często pomija się elementy pasywne wspierające sieć dostępu radiowego (RAN), mimo że mogą one stanowić ponad 50% całkowitego zużycia energii w obiekcie” – tłumaczy ekspert firmy Ericsson.

Polska u progu 5G

Sprzęt firmy Ericsson jest gotowy do pracy w sieci 5G już od 2015 roku. Jest to możliwe dzięki aktualizacji do 5G za pomocą zdalnej instalacji oprogramowania. Komisja Europejska oczekuje, że do 2025 r. kraje członkowskie będą posiadać szerokie pokrycie siecią 5G. Ericsson jest aktywnym promotorem rozwiązań 5G w Polsce – wdrożył pierwszą komercyjną sieć 5G w Polsce z firmą Polkomtel, 5G w sieci Play, sieć testową w Warszawie z Orange oraz kampus 5G na Politechnice Łódzkiej. Ericsson współpracuje z operatorami, ośrodkami badawczo-rozwojowymi, środowiskiem akademickim oraz ze start-upami i przemysłem.

Ericsson posiada obecnie ponad 122 komercyjnych umów 5G, z których
77 to aktywne sieci działające w ponad 30 krajach. Ericsson jest również liderem w standaryzacji 5G, z większością udziałów dla 4G i 5G. Biorąc pod uwagę deklaracje zgłoszone do Europejskiego Instytutu Norm Telekomunikacyjnych (ETSI), stosując filtr niezbędności, Ericsson jest na szczycie wyścigu patentowego 5G. Według analizy firmy prawnej Bird & Bird, Ericsson posiada największą liczbę znaczących patentów SEP (standard-essential patent) związanych z 5G na świecie (15,8%).

*Raport firmy Ericsson „Breaking the energy curve An innovative approach to reducing mobile network energy use” można znaleźć tutaj: https://www.ericsson.com/495d5c/assets/local/about-ericsson/sustainability-and-corporate-responsibility/documents/2020/breaking-the-energy-curve-report.pdf

O firmie Ericsson

Ericsson, największy na świecie dostawca technologii i usług dla operatorów telekomunikacyjnych, oferuje społeczeństwu sieciowemu efektywne rozwiązania działające w czasie rzeczywistym, które pozwalają nam wszystkim swobodniej studiować, pracować i żyć w zrównoważonych społecznościach na całym świecie.

Działamy w ponad 180 krajach i zatrudniamy przeszło 110 000 pracowników. Ericsson założony w 1876 roku, ma centralę w Sztokholmie. W 2016 roku firma osiągnęła sprzedaż netto w wysokości 222,8 mld SEK. Firma Ericsson jest notowana na giełdzie NASDAQ OMX w Sztokholmie i NASDAQ w Nowym Jorku.

Zapraszamy na: www.youtube.com/ericssonpolska;  www.facebook.com/ericssonpolska 

Katarzyna Pąk

Head of Marketing & Communications