Menedżerowie Archive

0

Business 5.0

Business 5.0 to przyszłość, następny krok w biznesowej rewolucji, nadchodząca zmiana w strukturze firmy, procesach biznesowych i kulturze pracy. Business 4.0 to przeszłość.

Wykorzystanie potencjału – Automatyzacja

Większość firm nie zdaje sobie sprawy z tego, jak dużym potencjałem dysponuje. A nawet jeśli – nie potrafi go  wykorzystać. Przyszłość to automatyzacja (Intelligent Automation – IA), która pozwala na usprawnienie codziennych działań. To wykorzystanie wielu technologii, zaczynając od automatyzacji procesów biznesowych (Robotic Process Automation –  RPA) przez uczenie maszynowe, automatyzację kognitywną oraz wykorzystanie sztucznej inteligencji.

 Rozwiązanie to pozwala na obniżenie kosztów w firmie, wyeliminowanie ryzyka błędów, poprawienie jakości danych  oraz zwiększenie szybkości i jakości obsługi naszych klientów. To także szansa na zaoszczędzenie czasu pracowników, dzięki zastąpieniu ich w rutynowych czynnościach, by ci mogli zająć się zadaniami wymagającymi kreatywności. Automatyzacja umożliwia też oferowanie dodatkowych usług bez zwiększania liczby pracowników. 

·         Wykorzystanie potencjału – Automatyzacja

·         Produktywność i wydajność – Sztuczna Inteligencja

·         Klient przyszłości – zmieniające się potrzeby

·         Wykorzystanie Big Data

·         Przyszłość rynku pracy – ludzie nie roboty

·         Koncepcja Internetu Rzeczy

·         Cyberbezpieczeństwo

Zob np. EY: Usługi doradcze w zakresie inteligentnej automatyzacji

0

Three actions CEOs can take to get value from cloud computing

Leaders need to accelerate their journey to the cloud in order to digitize quickly and effectively in the wake of COVID-19.

If you are a CEO, you already know what the cloud can do for your business in a post-COVID-19 world. You’ve probably even told your organization to get you there already. So why is your move to the cloud 1 coming along so slowly, even though you may have been talking about it for years? It might be because you and your management team have yet to take a sufficiently active role, or provide the air cover your chief information officer (CIO) and chief technology officer (CTO) need.

CIOs and CTOs are on the front foot right now thanks to their crucial role during the COVID-19 pandemic. That makes this a good moment to further elevate top-team support for the cloud enablement needed to accelerate digital strategy, the digitization of the company, its channels of distribution, and its supply chains—all of which already needed to be moving more quickly than they were.

The CEO’s role is crucial because no one else can broker across the multiple parties involved, which include the CIO, CTO, CFO, chief human-resources officer (CHRO), chief information security officer (CISO), and business-unit leads. As we explain in this article, the transition to cloud computing represents a collective-action problem—one that requires a coordinated effort across the team at the top of an organization. It’s a matter of orchestration, in other words, and only CEOs can wield the baton.

To get to cloud more quickly, CEOs should ask their CIO and CTO what support they need to lead the organization on the journey. Chances are good that three interventions will emerge:

  1. establishing a sustainable funding model to support the investments required to get business value from the cloud
  2. developing a new business-technology operating model that exploits cloud for speed, agility, and efficient scalability
  3. putting in place the HR, compensation, and location policies required to attract and retain the specialized engineering talent required to operate in the cloud

By Chhavi Arora, Tanguy Catlin, Will Forrest, James Kaplan, and Lars Vinter

More: mckinsey-digital

0

Rusza XXI edycja “Deloitte Technology Fast 50 Central Europe”

Ranking Deloitte szansą dla innowacyjnych firm technologicznych na ugruntowanie pozycji rynkowej

Od 21 lat firma doradcza Deloitte promuje innowacyjność, oferując firmom technologicznym z Europy Środkowej platformę do zaprezentowania swojej marki oraz ugruntowania pozycji w branży. Właśnie ruszyła rejestracja do kolejnej, XXI edycji „Deloitte Technology Fast 50 Central Europe”, rankingu najszybciej rozwijających się firm technologicznych w Europie Środkowej. Program jest skierowany zarówno do przedsiębiorstw o mocnej pozycji, jak i tych, które niedawno rozpoczęły działalność. Termin zgłoszeń upływa 14 sierpnia. Zwycięzców poznamy w listopadzie.

„Deloitte Technology Fast 50 Central Europe” to program, który plasuje 50 najszybciej rozwijających się firm technologicznych w Polsce i Europie Środkowej, publicznych lub prywatnych, w oparciu o procentowy wzrost przychodów w ciągu ostatnich czterech lat. W tegorocznym rankingu analizowane będą przychody w latach 2016-2019.

Tegoroczna edycja w pewnym sensie będzie wyjątkowa. Trwająca pandemia to dla wielu innowacyjnych firm duże wyzwanie, ale też okazja, by pokazać firmę i jej możliwości. Było to już widać po pierwszej reakcji rynków, czyli wzrostach sprzedaży technologii umożliwiających pracę zdalną. Wiele innowacyjnych firm zmienia też czy rozszerza swoją działalność po to, by pomagać w walce z COVID-19, mówi Agnieszka Zielińska, Partner w Dziale Doradztwa Finansowego, Lider Programu Deloitte Technology Fast 50 Central Europe

Od kilku lat firmy z Polski dominują w rankingu Deloitte. Na przestrzeni dwóch dekad wysokie miejsca zajmowały, m.in. CD Projekt, home.pl. eCard, Pracuj.pl czy LiveChat. W ubiegłorocznej edycji w głównej kategorii „Fast 50” uplasowało się 11 firm z Polski, z czego 3 trafiły do pierwszej dwudziestki: Semantive (14 miejsce), Polski Standard Płatności (17 miejsce) oraz TestArmy Group (18 miejsce).

Edycja 2020 obejmie dwie kategorie „Fast 50” i „Wschodzące gwiazdy”. Dodatkowo firmy mogą aplikować do nagrody specjalnej „Impact Stars”.

Każda spółka starająca się o udział w programie w kategorii głównej „Fast 50” musi spełniać następujące kryteria:

  • działać na rynku od co najmniej czterech lat, czyli co najmniej od 31 grudnia 2015 r.;
  • osiągać przychody operacyjne nie mniejsze niż 50 tys. euro w roku 2016, 2017, 2018 oraz przychód w roku 2019 nie mniejszy niż 100 tys. euro;
  • posiadać siedzibę w jednym z krajów Europy Środkowej (Albania, Bośnia i Hercegowina, Bułgaria, Chorwacja, Czechy, Estonia, Węgry, Kosowo, Łotwa, Litwa, Macedonia, Mołdawia, Czarnogóra, Polska, Rumunia, Serbia, Słowacja, Słowenia); 
  • być firmą technologiczną, a jej działalność musi zawierać się w jednej z kategorii: komunikacja, ochrona środowiska, fintech, sprzęt komputerowy, ochrona zdrowia i nauki medyczne, media i rozrywka, produkcja oprogramowania;
  • być właścicielem praw własności intelektualnej lub zastrzeżonej technologii sprzedawanych klientom w produktach, generujących większość przychodów operacyjnych spółki; 
  • posiadać strukturę własności, która wyklucza udziały większościowe zagranicznych inwestorów strategicznych.

W kategorii „Wschodzące Gwiazdy” mogą walczyć firmy młodsze, jednak muszą działać na rynku nie krócej niż trzy lata, a także osiągać przychody powyżej 30 tys. euro w każdym rozpatrywanym roku (2017 – 2019).

Firm ubiegających się o nagrodę specjalną „Impact Stars” nie dotyczą kryteria przychodowe oraz długość prowadzonej działalności. Kategoria została wprowadzona z myślą o firmach, które z powodzeniem łączą rozwój innowacyjnych produktów czy usług technologicznych z pozytywnym oddziaływaniem na co najmniej jeden z obszarów: społeczeństwo, biznes, innowacje, środowisko i różnorodność.

Każda edycja Technology Fast 50 Central Europe to wielkie wydarzenie i równie wielkie emocje. Choć to ranking firm z Europy Środkowej jego zasięg jest znacznie większy. Wszystkie firmy biorące udział w programie, mają szansę na wyróżnienie się w naszym rankingu globalnym oraz rankingu Fast 500 dla Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki. To w oczywisty sposób zwiększa dotarcie marki do potencjalnych klientów i pomaga ugruntować jej pozycję – mówi Agnieszka Zielińska.

Do rankingu zgłaszać się można do 14 sierpnia 2020 r. poprzez stronę http://www.deloitte.com/fast50ce, gdzie dostępne są również informacje nt. kategorii i kryteriów rankingu oraz najważniejsze dane dotyczące jego poprzednich edycji. Wyniki Deloitte Technology Fast 50 Central Europe zostaną ogłoszone w listopadzie 2020 r.

Agnieszka Zielińska, Partner w Dziale Doradztwa Finansowego; Małgorzata Reif, Menedżer ds. komunikacji

0

Port Gdańsk w czasach pandemii nie zwalania. Kontynuuje inwestycje

Port Gdańsk w czasach pandemii działa bez przerw. Terminale bez przeszkód przyjmują i obsługują statki. Nie zwalnia tempo inwestycji.

W obsłudze statków i kontrahentów uruchomiono procedury zapewniające bezpieczeństwo pracownikom terminali i klientom. W administracji przestawiono się na pracę zdalną.Po rekordowym 2019 roku, w którym w terminalach przeładowano łącznie ponad 52,15 mln t ładunków, od połowy pierwszego kwartału br. port działa pod presją zawirowań na rynku transportu morskiego spowodowanego pandemią koronawirusa.

Praca terminali oraz Zarządu Morskiego Portu Gdańsk przebiega bez zakłóceń i zachowana jest pełna zdolność operacyjna

 – podkreśla Łukasz Greinke, prezes Zarządu Morskiego Portu Gdańsk.

Łukasz Greinke - Prezes Zarzadu Morskiego Portu Gdansk S.A fot. Marek GRZYBOWSKI
Łukasz Greinke – Prezes Zarzadu Morskiego Portu Gdansk S.A fot. Marek GRZYBOWSKI

Bezpieczeństwo w porcie w dobie pandemii Covid-19 postawiono na pierwszym miejscu. W porcie wprowadzono procedury bezpieczeństwa ustalone przez Głównego Inspektora Sanitarnego oraz Dyrektora Urzędu Morskiego w Gdyni, Straż Graniczną i Państwową Straż Pożarną. Zgodne z wytycznymi wymienionych służb ostre procedury wdrożyli również operatorzy terminali i użytkownicy portu. A trzeba podkreślić, że w obrębie portu działają również stocznie w tym Grupa Remontowa, a w ścisłym sąsiedztwie terminali działa Pomorskie Centrum Logistyczne i inne podmioty. Ruch samochodowy, kolejowy w porcie generują więc liczni użytkownicy, a na akwenach portu wewnętrznego pływają jednostki z załogami wielu użytkowników nabrzeży. Chroniąc pracowników i kontrahentów przed rozprzestrzenianiem się pandemii wszystkie podmioty działające na terenie Portu Gdańskiego wprowadziło pomiar temperatury pracowników jak i gości wchodzących do obiektów i na tereny zakładów. Zarząd Portu działa świadcząc wszelkie niezbędne usługi, opierając się częściowo na pracy zdalnej.

GDANSK PORT WEJSCIE STATKU fot. Marek Grzybowski
GDAŃSK PORT WEJŚCIE STATKU fot. Marek Grzybowski

Przeładunki w Gdańsku w I kwartale br. były mniejsze niż tym samym czasie ubr. o 8,3% i w efekcie dokerzy przeładowali w terminalach łącznie prawie 11,3 mln t drobnicy, ładunków masowych i płynnych. W gdańskich terminalach obsłużono ponad 760 statków, odnotowując kilkanaście zawinięć więcej niż w I kwartale ubr.

– Ten poziom spadków jest porównywalny z poziomem spadków jakie notuje obecnie największy port europejski w Rotterdamie. Jesteśmy, jako Port Gdański, elementem globalnej gospodarki, zawijają do nas regularne linie oceaniczne, z którymi wiąże się światowa wymiana handlowa, a ona w dobie COVID-19 cierpi z uwagi na mniejszy popyt – wyjaśnia Łukasz Greinke, prezes Zarządu Morskiego Portu Gdańsk i dodaje, że .w porównaniu z rokiem ubiegłym ponad dwukrotnie wzrosły przeładunki zbóż, a o około 30% więcej przepompowano LPG. Taśmociągi i dźwigi przeładowały o prawie 6,5% więcej ładunków masowych suchych.

GDAŃSK PORT PÓŁNOCNY 2 FOT. GRZYBOWSKI
GDAŃSK PORT PÓŁNOCNY FOT. MAREK GRZYBOWSKI

W pozostałych grupach ładunkowych odnotowano spadek przeładunków paliw o około 17%, węgla (o 27,5%) oraz drobnicy, której było o 1,2% mniej niż w I kwartale ubr. Suwnice w terminalu kontenerowym przemieściły o 2% mniej kontenerów, zbliżając się do 500 tys. TEU. Pandemię odczuł poważnie ruch promowy, w efekcie czego przewozy ro-ro zmniejszyły się o około 24%. W porcie skutki pandemii dało się odczuć we wszystkich terminalach. W wyniku tego w marcu tego roku spadek podaży ładunków o 23% w stosunku do marca ubr. Terminale w Porcie Gdańsk przeładowały w tym miesiącu 34 mln t ładunków, podczas gdy w marcu ubr. było ponad 4,4 mln ton.

Firma dobrze widziana. Business Centre Club przyznał Portowi Gdańsk tytuł „Firma dobrze widziana”. To kolejny tytuł kapituły BCC za zaangażowanie społeczne Portu Gdańsk i realizowanie idei odpowiedzialności społecznej biznesu. Warto przypomnieć, że Zarząd Portu Gdańsk wspiera od lat Fundację Pomocy Społecznej na Rzecz Dzieci „Pan Władek”. Kilka lat temu została ona wyróżniona odznaką honorową „Primus in Agendo” za zasługi na rzecz polityki społecznej.

– Zarząd Morskiego Portu Gdańsk pragnie pogratulować Fundacji tego wyróżnienia. Pan Władek robi rzeczy niezwykłe. Skala pomocy, którą niesie, jest ogromna. Jesteśmy dumni z tego, że założyciel Fundacji wywodzi się z Portu Gdańsk

 – gratulował Fundacji prezes Łukasz Greinke.

W czasach pandemii Port Gdańsk aktywnie wspiera walkę z koronawirusem, kupując sprzęt dla pomorskich strażaków i szpitali. Państwowej Straży Pożarnej Zarząd Portu przekazał 10 namiotów z pełnym wyposażeniem. Włączył się również w zakup analizatorów do diagnostyki zakażeń SARS-CoV-2, w które będą wyposażone laboratoria pomorskich szpitali.

– Szpitale i personel medyczny potrzebują naszego wsparcia tu i teraz. Dlatego niesiemy pomoc tam, gdzie jest ona najbardziej potrzebna. Doceniamy ogromny trud i odwagę służby zdrowia, jaką wykazują się każdego dnia w walce z epidemią. To trudny i wymagający czas dla nas wszystkich. Jesteśmy razem w trosce o nasze zdrowie i bezpieczeństwo naszego kraju.”

 – mówił w czasie przekazania sprzętu prezes Portu Gdańsk.

GDAŃSK PORT TERM. ZBOŻOWY FOT. MAREK GRZYBOWSKI
GDAŃSK PORT TERM. ZBOŻOWY FOT. MAREK GRZYBOWSKI

Inwestycje trwają. Na terenie gdańskiego portu kontynuowane są inwestycje o łącznej wartości 3,5 mld złotych. Realizowane są przez Urząd Morski, PKP PLK i Zarząd Morskiego Portu Gdańsk. Na konferencji podsumowującej 2019 r. zapowiadano, że wnajbliższych trzech latach ZMP Gdańsk ma zamiar wydać na inwestycje blisko 1,3 mld zł. W 2019 r. przeznaczono na nie około 390 mln zł, z czego 51 mln zł pochodziło z budżetu Unii Europejskiej. W ubr. przyjęto od Doraco wyremontowane Nabrzeża Mew i Obrońców Poczty Polskiej, które wykonywane są w ramach trwającego w porcie projektu „Modernizacja toru wodnego, rozbudowa nabrzeży oraz poprawa warunków żeglugi w Porcie Wewnętrznym w Gdańsku”. Obejmuje on inwestycje o wartości ponad 110 mln euro.

– Koronawirus nie przekreśla naszych planów i nie zmienia naszego podejścia do tego jak port będzie dalej się rozwijał. Traktujemy obecną sytuację jako anomalię, z którą bardzo szybko się uporamy i dalej będziemy wykorzystywać nasze położenie geograficzne oraz budowaną obecnie infrastrukturę do zwiększania znaczenia Portu Gdańsk na mapie Europy

 – podkreśla prezes Greinke.

W 2020 r. kontynuowane są więc prace przy nabrzeżach i torach wodnych. Niedługo będą ogłaszane przetargi na modernizację infrastruktury. Dostęp od strony lądu poprawią inwestycje kolejowe. PKP Polskich Linii Kolejowych kontynuuje projekt pt. „Poprawa infrastruktury kolejowego dostępu do portu Gdańsk”. Trwa przebudowa ponad 70 km torów oraz wymiana 221 rozjazdów. Zmodernizowane będzie 13 przejazdów kolejowo–drogowych i przejść dla pieszych. Przebudowane są 3 mosty, 2 wiadukty oraz 18 przepustów. Nowy wiadukt z drogami dojazdowymi powstanie nad torami stacji gospodarGdańsk Kanał Kaszubski. Z kolei Urząd Morski w Gdyni realizuje projekt „Modernizacja toru wodnego do Portu Północnego w Gdańsku”. Jego celem jest zwiększenie szerokości toru w dnie i zwiększenie jego głębokości technicznej. Poszerzenie toru pozwoli na dwukierunkową żeglugę jednostek oraz zapewni bezpieczeństwo statkom wpływającym do i wypływającym z Portu Gdańsk. Prace kosztują 161 mln złotych, a unijne dofinansowanie wyniesie 85% kosztów projektu. Z nowego toru wodnego statki będą korzystać już latem br. Port Gdańsk radzi sobie więc z pandemią i przygotowuje się na trudne i lepsze czasy.

Tekst i zdjęcia: Marek Grzybowski

0

A leader’s guide: Communicating with teams, stakeholders, and communities during COVID-19

COVID-19’s speed and scale breed uncertainty and emotional disruption. How organizations communicate about it can create clarity, build resilience, and catalyze positive change.

Crises come in different intensities. As a “landscape scale” event, 1 the coronavirus has created great uncertainty, elevated stress and anxiety, and prompted tunnel vision, in which people focus only on the present rather than toward the future. During such a crisis, when information is unavailable or inconsistent, and when people feel unsure about what they know (or anyone knows), behavioral science points to an increased human desire for transparency, guidance, and making sense out of what has happened.

At such times, a leader’s words and actions can help keep people safe, help them adjust and cope emotionally, and finally, help them put their experience into context—and draw meaning from it. But as this crisis leaps from life-and-death direction on public health and workplace safety to existential matters of business continuity, job loss, and radically different ways of working, an end point may not be apparent. While some may already be seeking meaning from the crisis and moving into the “next normal,” others, feeling rising uncertainty and worried about the future, may not yet be ready for hope.

COVID-19’s parallel unfolding crises present leaders with infinitely complicated challenges and no easy answers. Tough trade-offs abound, and with them, tough decisions about communicating complex issues to diverse audiences. Never have executives been put under such an intense spotlight by a skeptical public gauging the care, authenticity, and purpose that companies demonstrate. Leaders lack a clear playbook to quickly connect with rattled employees and communities about immediate matters of great importance, much less reassure them as they ponder the future.

Against this frenzied backdrop, it would be easy for leaders to reflexively plunge into the maelstrom of social-media misinformation, copy what others are doing, or seek big, one-off, bold gestures. It is also true that crises can produce great leaders and communicators, those whose words and actions comfort in the present, restore faith in the long term, and are remembered long after the crisis has been quelled.

So we counsel this: pause, take a breath. The good news is that the fundamental tools of effective communication still work. Define and point to long-term goals, listen to and understand your stakeholders, and create openings for dialogue. Be proactive. But don’t stop there. In this crisis leaders can draw on a wealth of research, precedent, and experience to build organizational resilience through an extended period of uncertainty, and even turn a crisis into a catalyst for positive change. Superior crisis communicators tend to do five things well:

  1. Give people what they need, when they need it. People’s information needs evolve in a crisis. So should a good communicator’s messaging. Different forms of information can help listeners to stay safe, cope mentally, and connect to a deeper sense of purpose and stability.
  2. Communicate clearly, simply, frequently. A crisis limits people’s capacity to absorb information in the early days. Focus on keeping listeners safe and healthy. Then repeat, repeat, repeat.
  3. Choose candor over charisma. Trust is never more important than in a crisis. Be honest about where things stand, don’t be afraid to show vulnerability, and maintain transparency to build loyalty and lead more effectively.
  4. Revitalize resilience. As the health crisis metastasizes into an economic crisis, accentuate the positive and strengthen communal bonds to restore confidence.
  5. Distill meaning from chaos. The crisis will end. Help people make sense of all that has happened. Establish a clear vision, or mantra, for how the organization and its people will emerge.

Give people what they need, when they need it

Every crisis has a life cycle, and emotional states and needs vary with the cycle’s stages. In a recent article, our colleagues framed the COVID-19 crisis in five stages: resolve, resilience, return, reimagination, and reform. These stages span the crisis of today to the next normal that will emerge after COVID-19 has been controlled. The duration of each stage may vary based on geographic and industry context, and organizations may find themselves operating in more than one stage simultaneously (exhibit).

MORE: https://www.mckinsey.com/Business%20Functions

About the authors: Ana Mendy is a partner in McKinsey’s Southern California office, Mary Lass Stewart is an expert in the Chicago office, and Kate VanAkin is an expert in the London office.