Branże Archive

0

E-learning of seafarers and port operators during the COVID-19 pandemic

Szkolenia marynarzy i portowców w czasach pandemii. Kurs na e-learning

Marek Grzybowski           

Pandemia COVID-19 spowodowała nieprzewidziane zamieszanie w żegludze i portach. Na razie większość operatorów wstrzymała wymiany załóg. Porty i terminale pracują na pełnych obrotach. Pytanie tylko jak długo?

 Na wszystkich stanowiskach w żegludze i w portach gdzie obsługuje się urządzenia techniczne wymaga się odpowiednich uprawnień i certyfikatów. Oficerowie i marynarze na statkach handlowych muszą odnawiać nawyki i co określony czas doszkalać się i rozwijać nowe umiejętności. Operatorzy urządzeń w portach, tak jak marynarze, zobowiązani są nie tylko do okresowych badań lekarskich ale również potwierdzania swoich umiejętności operowania drogimi i coraz bardziej skomplikowanymi urządzeniami. Coraz bardziej skomplikowane, wyposażone w komputery urządzenia zagrożone są cyberwirusami. Z tymi jakoś sobie radzimy. Gorzej idzie z opanowaniem pandemii koronawirusa. Jeśli zaatakuje żeglugę i porty, przerwany zostanie logistyczny krwioobieg globalnej gospodarki. 

Zagrożenia w żegludze i portach. Już pojawiły się pierwsze informacje o chorych członkach załóg i pracownikach portów. A to oznacza, że potrzebne jest  zastępstwo. Sytuacja stała się krytyczna. Bo nie ma procedur na czasy, gdy wstrzymany jest ruch lotniczy, na całym świecie obowiązuje zakaz przekraczania granic i przemieszczenia się nawet w obrębie miast.      

– W czasach globalnego kryzysu ważniejsze niż kiedykolwiek jest utrzymanie drożnych łańcuchów dostaw oraz sprawnego handlu morskiego i transportu. Wzywamy państwa  G20 do skoordynowanej współpracujący z Międzynarodową Organizacją Morską ONZ, WHO i innymi odpowiednimi agencjami – zwraca się z apelem International Chamber of Shipping (ICS) wraz z International Association of Ports and Harbours (IAPH). Wspólny list został wysłany do przywódców rządów G20 i organów ONZ przed ich nadzwyczajnym szczytem G20, który  odbędzie się w najbliższych dniach.

– 90% światowego handlu jest realizowane  przez żeglugę handlową, która transportuje światową żywność, surowce energetyczne i produkcyjne, a także wytwarzane towary i komponenty – w tym niezbędne zaopatrzenie medyczne i wiele produktów sprzedawanych w supermarketach – alarmują przedstawiciele obu organizacji i podkreślają, że aby dostarczyć do odbiorców taką ilość niezbędnych produktów, a także utrzymanie miejsc pracy w produkcji niezbędne jest utrzymania sprawnych łańcuchów dostaw.

Tony na morzu i w portach. A zaznaczyć trzeba, że szlakami morskimi transportuje się rocznie już ponad  11 mld t.Zanim gospodarkę światową zaatakowała pandemia szacowano, że  handel drogą morską przez najbliższe 5 lat będzie rósł corocznie średnio o 3,4%. Wiadomo że tym roku transport morski nie osiągnie takiej dynamiki. Jednak istotne jest to, że do jego obsługi  wykorzystuje się corocznie ponad 95 tys. statków handlowych o nośności prawie 2 mld t. Jeśli policzymy, że średnio na każdym statku pracuje od 15 do 25 osób załogi, to uświadomimy sobie jaka liczba osób pracuje tylko na jednostkach handlowych. Do  tego dochodzą załogi pracujące na portowych holownikach, statkach pilotowych, bunkierkach, jednostkach zaopatrujących platformy wiertnicze, obsługujących farmy rybne i produkujące owoce morza, wreszcie statki pasażerskie, tak mocno dotknięte pandemią COVID-19. Nad ich bezpieczeństwem czuwają oficerowie i marynarze straży granicznych.

Co najmniej 1,2 mln marynarzy zmienia się na statkach w ciągu roku. I to tylko na statkach handlowych.

Każdego miesiąca około 100 tys.  marynarzy musi zostać zastąpionych na statkach – alarmują organizacje międzynarodowe Guy Platten, Sekretarz Generalny  International Chamber of Shipping      oraz     Stephen Cotton, Sekretarz Generalny  International Transport Workers’ Federation i wyjaśniają: wymiana załóg musi się odbywać zgodnie z regulacjami ujętymi w  międzynarodowych przepisach morskich, które określają warunki i czas pracy oraz zapewniają komfort pracy marynarzy. Chodzi o to by światowy handel morski był bezpieczny.

Specjalizacja w statkach.  Należy przy tym zauważyć, że marynarzy nie można dowolnie kierować na statki. Jak w wielu dziedzinach i tu obowiązuje specjalizacja, zarówno na pokładzie jak i w maszynie. We flocie handlowej następuje istotne zróżnicowanie jednostek. Na rynku dominują wciąż masowce i zbiornikowce z udziałem w globalnej flocie światowej (w dwt), odpowiednio 42,6% oraz 28,7%. Najdynamiczniej  rosła światowa flota gazowców (7,25% w latach 2018-2019) osiągając 60 mln dwt. Po nich szybko przyrastała w ostatnim roku flota  kontenerowców (4,89%) do 265,7 mln dwt. Mimo mniejszej podaży ładunków armatorzy wciąż wprowadzają na rynek masowce do przewozu ładunków suchych wzrost do (2,87%) 842,4 mln dwt.

Armatorzy promów i statków pasażerskich odnawiają i rozwijają swoje floty, co sprawiło że wzrosła ona o 2,53% do ponad 7 mln dwt. O dziwo, po okresie załamania produkcji ropy naftowej z platform wiertniczych spowodowanych niskimi cenami surowca, o 2,79% zwiększyła się flota statków offshore do 90,5 mln dwt. W marcu br. operatorzy offshore znowu zaczęli stawiać statki na cumy i zwalniać załogi. Dynamicznie rozwijają się przewozy ładunków chłodzonych. Światowy handel morski ładunkami chłodzonymi ciągnie rośnie.  Drewry oszacował, że podaż ładunków mrożonych i chłodzonych w 2018 r. wzrosła o 3% (w 2017 r. było 4,4%) i osiągnęła wielkość 129 mln ton. Co ciekawe maleje liczba chłodniowców, a rośnie liczba statków z przyłączami do kontenerów chłodzonych

Marynarz-informatyk. Floty potrzebuję więc różnych specjalistów, a właściwie fachowców z umiejętnością obsługiwania systemów informatycznych. Na morzu umiejętność obsługiwania komputerów stała się równie niezbędna jak znajomość angielskiego .

– Uprawnienia zawodowe do pracy na statku wydawane są na określony czas i wymagają odnowienia. A te można uzyskać po odbyciu specjalistycznego kursu  – wyjaśnia kpt. ż.w. Alfred Naskręt, dyrektor Szkoły Morskiej w Gdyni i dodaje: Dotychczas zapewnialiśmy marynarzom i oficerom marynarki handlowej kursy w systemie stacjonarnym. Podobne kursy realizowaliśmy dla marynarzy i oficerów zamierzających podjąć pracę na jachtach komercyjnych.

Z chwilą gdy rządy ograniczyły możliwość przemieszczania się,  Szkoła Morska w Gdyni uruchomiła szkolenia w systemie distance learnig.   Szkolenie zawodowe marynarzy i oficerów w opiera się  dziś w dużym stopniu na  rozwiązywaniu zadań na komputerach. Wynika to z faktu, że współczesne statki są mocno zinformatyzowane. Oficerom i marynarzom potrzebna jest więc coraz nowsza wiedza.

E-learnig na czasie. – Codziennie wzrasta ilość zapytań o kursy  e-learningowe – mówi kpt. Naskręt i dodaje, że już wcześniej z dostawcą oprogramowania do symulatorów prowadzone były rozmowy na temat wprowadzenia zdalnego nauczania. Oczywiście wiele działań trzeba przeprowadzić w formie ćwiczeń praktycznych. Nie da się zdalnie nauczyć awaryjnej ewakuacji i wejścia z wody na tratwę ratunkową. W symulatorze należy przećwiczyć pracę na mostku w warunkach sztormowych, wejścia do portu w trudnych warunkach hydrometeorologicznych, czy przejście statku przez Kanał Sueski. Praktycznych ćwiczeń wymagają również szkolenia przeciwpożarowe i inne podobne.

Marynarzom na lądzie i na statkach kończy się sukcesywnie ważność dokumentów i administracja morska musi również dostosować procedury przedłużania ich ważności w oparciu o narzędzia elektroniczne, jak choćby podpis zaufany – dodaje kpt. Naskręt zauważając, że w tej chwili – oficerowie i marynarze muszą osobiście odbierać dokumenty w Urzędzie Morskim, poświadczając je własnoręcznym podpisem.

Również w portach sytuacja jest krytyczna. Operatorzy, celnicy i przedstawiciele służb kontrolnych obsługujący statki są narażeni na kontakt z osobami, które mogą być nosicielami wirusa.

Główny cel ochrony zdrowia publicznego nie powinien być w żaden sposób zagrożony, a porty muszą pozostać w pełni operacyjne, zapewniając wszystkie swoje regularne usługi  i gwarantując pełną funkcjonalność łańcuchów dostaw – podkreśla Patrick Verhoeven, Dyrektor Zarządzający International Association of Ports and Harbors oraz zaznacza, że – rządy powinny wspierać żeglugę, porty i przewoźników aby umożliwić transport towarów do i z portów, aby żywność, lekarstwa i inne niezbędne towary nadal docierały do ludzi na całym świecie.

Ryzyko jest duże. Wszystkie porty bowiem zamknęły się na przyjęcia statków pasażerskich. Na pełnych obrotach terminale obsługują statki handlowe i rybackie. Nie da się więc uniknąć kontaktu operatorów w terminalach z dostawcami ładunków, w tym kontenerów. Wolumen  towarów przewożonych w kontenerach wzrósł znacznie ze 102 mln ton w 1980 r. do około 1,9 mld ton w 2019 r. W obrocie globalnym znajduje się ponad 17 mln kontenerów,  w tym ponad 6 mln kontenerów morskich. Tylko rynek wyrobów farmaceutycznych to przewozy około 600 tys. TEU kontenerów chłodni. Operatorzy urządzeń technicznych w portach są jedną z najbardziej zagrożonych grup, a jednocześnie stanowią tą cześć zasobów ludzkich, która decyduje o nieprzerwanym działaniu terminali przeładunkowych.

Wirtualny dźwigowy.  – Wyeliminowanie przez pandemię operatorów urządzeń dźwigowych może więc nagle przerwać łańcuch logistyczny – ostrzega Tomasz Lisiecki, z Centrum Nowych Kompetencji, który mówi: W naszym centrum przygotowujemy operatorów wykorzystując narzędzia wirtualnej rzeczywistości.

Od pół roku w Porcie Gdańsk działa pierwsze w Polsce centrum szkoleniowe kadr portowych. W szkoleniu zawodowym wykorzystuje się techniki symulacji w wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości. Centrum Nowych Kompetencji (CNK) działa w ramach Inkubatora Morskiego. W tej chwili to jedyny taki symulator w regionie Morza Bałtyckiego i innowacyjny projekt z oryginalnym oprogramowaniem edukacyjnym. W  CNK prowadzone są szkolenia operatorów suwnic działających w terminalach kontenerowych, a docelowo  przewiduje się  szkolenia dla operatorów innych urządzeń portowych.

Ponieważ na symulatorze szkolimy pojedyncze osoby, a grupy liczą niewiele osób – po każdym cyklu szkolenia możemy pomieszczenie i symulator zdezynfekować i przyjąć następną grupę kandydatów na operatorów suwnic – wyjaśniaLisiecki i dodaje, że na symulatorze można by przeprowadzić część egzaminów poprzedzających zdobycie odpowiedniego certyfikatu.

Mamy więc w Trójmieście potencjał by szkolić zawodowo marynarzy i portowców w systemie e-learningu i na symulatorach z zachowaniem zalecanych warunków bezpieczeństwa. Pandemia koronawirusa być może przyspieszy przełamanie barier administracyjnych w elektronicznym wydawaniu dokumentów, a kształcenie na odległość i na symulatorach znajdzie pełne uznanie nie tylko wśród instruktorów i uczniów ale również w instytucjach wydających certyfikaty.

Tekst i zdjęcia: Marek Grzybowski

Wypowiedź kpt ż. w. Alfreda Naskręta, dyrektora Szkoły Morskiej w Gdyni: https://www.gospodarkamorska.tv/relacje-tv/Szkola-Morska-w-Gdyni-Edukacja-morska-w-dobie-koronawirusa-l2369.html

Bieżące informacje o sytuacji  w żegludze: http://www.ics-shipping.org/ 

Bieżące informacje o sytuacji  w portach: https://www.iaphworldports.org/

0

Rynek mieszkaniowy przed koronawirusem

Jak szła deweloperem sprzedaż mieszkań w pierwszych miesiącach bieżącego roku? Czy wyniki były lepsze od ubiegłorocznych? Czy popyt na rynku mieszkaniowym wciąż utrzymywał się na wysokim poziomie? Sondę przeprowadził serwis nieruchomości Dompress.pl    

Mirosław Kujawski, członek zarządu Develia S.A. 

Początek każdego roku to okres wzmożonego zainteresowania klientów i sporej liczby zawieranych umów. Sytuacja była podobna także w tym roku. W okresie styczeń-luty br. odnotowaliśmy rekordową liczbę zapytań, zarówno ze strony klientów kupujących mieszkania na użytek własny, jak i w celach inwestycyjnych. Spowolnienie widać od marca, co jest zgodne z trendem na rynku i niewątpliwie potęgowane sytuacją związaną z koronawirusem.

Zbigniew Juroszek, prezes Atal

W pierwszych miesiącach 2020 roku utrzymywał się trend, który notowany był w sprzedaży w roku ubiegłym. W styczniu i lutym podpisaliśmy o ponad 29 proc. więcej umów deweloperskich niż w tym samym czasie w 2019 roku.

Małgorzata Ostrowska, członek zarządu i dyrektor Pionu Marketingu i Sprzedaży w J.W. Construction Holding S.A.

W pierwszych miesiącach tego roku nie zaobserwowaliśmy żadnych symptomów spowolnienia. Oczywiście nowa sytuacja, związana z epidemią wirusa COVID-19, nie pozwala na formułowanie jakichkolwiek, zdecydowanych  prognoz na najbliższe miesiące. Można jedynie domniemywać, że jeżeli epidemia będzie miała znaczący wpływ na całą gospodarkę, to również może mieć wpływ na popyt  na rynku nieruchomości. Nie wydaje się jednak, by było to zjawisko trwałe, bo lokowanie wolnych środków w lokalach jest najbezpieczniejszą inwestycją, a mieszkanie jest i pozostanie dla Polaków jednym z najważniejszych dóbr.

Monika Perekitko, członek zarządu Matexi Polska

Jesteśmy bardzo zadowoleni, zarówno z wyników sprzedaży na rynku warszawskim, jak i pierwszych tygodni sprzedaży nowego projektu na rynku krakowskim. Z naszych obserwacji wynika, że struktura i dynamika popytu w naszych projektach w styczniu i lutym bieżącego roku była bardzo podobna do tej w analogicznym okresie w roku ubiegłym.

Edyta Kołodziej, dyrektor sprzedaży i marketingu w Nickel Development

Z perspektywy dwóch miesięcy poprzedzających wyjątkową sytuację związaną z zagrożeniem epidemiologicznym koronawirusem, mogę powiedzieć, że ten rok zaczął się dla nas dobrze, również w porównaniu z analogicznym okresem roku minionego. Duży popyt na mieszkania w wieżowcu ST_ART Piątkowo utrzymał się względem końcówki roku. Poza tym, zaobserwowaliśmy wyraźnie większy ruch w sprzedaży po ogłoszeniu informacji o rozpoczęciu budowy kolejnego etapu Osiedla Księżnej Dąbrówki, które od 20 lat sukcesywnie rozbudowujemy w podpoznańskiej Dąbrówce.

Zuzanna Należyta, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic

Popyt na mieszkania na początku roku utrzymywał się na wysokim poziomie. Średnia sprzedaż w dwóch pierwszych miesiącach roku była o ponad 40 proc. większa niż średnia sprzedaż w całym 2019 roku, jak również w styczniu i lutym minionego roku. W omawianym czasie popyt zdecydowanie nie osłabł.

Karolina Guzik, menadżer ds. sprzedaży w spółce mieszkaniowej Skanska

Zgodnie z przewidywaniami rynek mieszkaniowy wciąż odnotowuje wzrost, a popyt utrzymuje się na wysokim poziomie. Wyniki sprzedaży mieszkań osiągnięte przez Skanska w pierwszych dwóch miesiącach tego roku są równie zadowalające, jak te zeszłoroczne. Z uwagi na obecną sytuację związaną z pandemią COVID-19 za wcześnie jednak na przedstawienie finalnych wniosków i ocenę sprzedaży za I kwartał 2020. Nieustannie obserwujemy dynamikę rozwoju bieżącej sytuacji i analizujemy wpływ, jaki pandemia koronawirusa będzie mieć na gospodarkę w Polsce.

Joanna Chojecka, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Robyg SA.

Rok 2019 potwierdził niesłabnący popyt na mieszkania w Polsce. Niewątpliwie przewagę mieli deweloperzy mający rozbudowaną ofertę i dużą liczbę różnorodnych lokali w sprzedaży. Grupa Robyg w 2019 roku istotnie zwiększyła geograficzny zakres działania. Weszliśmy na rynek wrocławski i poznański. Tym samym działamy w czterech kluczowych miastach w Polsce. Na początku tego roku popyt na mieszkania utrzymywał tendencję wzrostową. Było to wynikiem dobrej oferty kredytów mieszkaniowych, rosnącego popytu inwestycyjnego oraz utrzymującej się na wysokim poziomie podaży, w tym ofert w atrakcyjnych lokalizacjach i nowych formatach – np. typu mikroapartamenty.

Wojciech Chotkowski, prezes zarządu Aria Development

Na początku tego roku popyt utrzymywał się na wyższym poziomie niż w ubiegłym roku, aczkolwiek trzeba pamiętać, że w przypadku projektów deweloperskich niemożliwe jest dokładane porównanie krótkich okresów sprzedaży ze względu na różnice w cyklu życia każdego produktu.

W pierwszych miesiącach bieżącego roku obserwowaliśmy znaczący wzrost zainteresowania mieszkaniami w Łomiankach, gdzie uruchomiliśmy sprzedaż lokali realizowanych w drugim etapie projektu. Nie jest to dla nas zaskoczenie, ponieważ mieszkania w Osiedlu Łomianki należą do najtańszych na podstołecznym rynku nieruchomości. Z kolei w Osiedlu Natura w Wieliszewie w ciągu dwóch pierwszych miesięcy tego roku sprzedane zostało dwukrotnie więcej mieszkań niż w tym samym okresie rok wcześniej. W trzecim etapie tej inwestycji w ofercie zostały już ostatnie trzy i czteropokojowe lokale w cenie od 4290 zł/mkw.

Michał Płoucha, dyrektor zarządzający By Made

Legnicka 60C to nasza pierwsza inwestycja aparthotelowa, więc nie możemy odnieść się do lat poprzednich, ale z pewnością możemy być zadowoleni z zainteresowania podczas początkowego okresu realizacji projektu. Popyt na lokale inwestycyjne konsekwentnie rośnie, a mikroapartamenty mają szansę stać się najgorętszym towarem na rynku nieruchomości. Był to idealny moment na debiut, co potwierdzają wyniki sprzedaży w pierwszych miesiącach 2020 roku. W styczniu i w lutym podpisaliśmy umowy rezerwacyjne z kilkunastoma inwestorami, którzy nabywali jeden lub więcej lokali. Inwestorzy docenili możliwość obejrzenia gotowego lokalu pokazowego, który wykończyliśmy i urządziliśmy w wysokim standardzie na bardzo wczesnym etapie realizacji budynku.

Krzysztof Jabłoński, prezes spółki Iglica Nieruchomości

Ubiegły rok był to dla nas, jako firmy prowadzącej sprzedaż mieszkań w inwestycjach deweloperskich, bardzo udany. Uzyskaliśmy więcej niż zadowalające wyniki, nie tylko pod względem ilości sprzedanych mieszkań, ale również wartości transakcyjnych. Klienci nabywali apartamenty w prestiżowych lokalizacjach równie chętnie, jak mieszkania w segmencie popularnym. Pierwsze miesiące bieżącego roku przyniosły bardzo dobre wyniki w odniesieniu do inwestycji, których sprzedaż prowadzimy, zaowocowały kilkudziesięcioma zawartymi umowami rezerwacyjnymi i deweloperskimi. Co więcej, zanotowaliśmy wysokie wskaźniki zapytań ofertowych.

Autor: Dompress.pl

0

„Cura Italia” – Tarcza gospodarcza po Włosku

Tarcza gospodarcza po Włosku. 25 mld euro dla firm i pracowników

Rząd Włoski uruchomił program o wartości 25 mld euro o nazwie „Cura Italia”,  które wesprą  przedsiębiorstwa i pracowników dotkniętych epidemią Koronawirusa, czyli prawie wszystkich. Już zawieszono pobieranie podatków i potrąceń z pensji w branżach najbardziej dotkniętych kryzysem, w tym w logistyce, portach i transporcie morskim.

Po szoku wywołanym sytuacją, w której Włochy zostały gwałtownie zaatakowane koronawirusem, w połowie marca rząd przyjął radykalne środki, które mają ratować przed zapaścią nie tylko wiodące branże produkcyjne ale cały obszar usług, w tym logistyki. Premier Giuseppe Conte ogłosił, że ponieważ liczba ofiar śmiertelnych we Włoszech przekroczyła liczbę zgonów zarejestrowaną w Chinach, blokada narodowa Włoch będzie musiała zostać przedłużona po 3 kwietnia. Włosi mogą opuszczać swoje domy tylko po żywność lub leki, aby wykonać inne niezbędne usługi lub iść do pracy. Utrzymanie łańcuchów dostaw uznano za zadanie strategiczne.

Pracują porty i transport morski. Pracują również porty i firmy żeglugowe. Kierownictwo Grupy Grimaldi poinformowało, że nie planuje anulowania rejsów. Natomiast procedury na statkach i na lądzie są gotowe do modyfikacji zgodnie z instrukcjami i wytycznymi wydanymi przez służby zdrowia i inne władze. Statki operujące na Morzu Śródziemnym są głównie wykorzystywane do transportu towarów – informuje Grimaldi, a statki umożliwiające  również przewóz pasażerów są wyposażone w miejsca, które ograniczają narażenie pasażerów na choroby zakaźne. Na naszych statkach podejmowane są kompleksowe środki ostrożności w celu zapewnienia bezpieczeństwa pasażerom, kierowcom ciężarówek i członkom załogi – informuje Grimaldi, który również zarządza licznymi terminalami na Morzu Śródziemnym, Północnym i Bałtyckim oraz w Afryce. Firma aktywna jest również na rynku transportu samochodów. Zapewnia go transportem morskim, samochodowym i kolejowym w Europie i Stanach Zjednoczonych.

W Grupie Grimaldi działa również Finnlines, operator ropaxów zapewniających serwis między Finlandią a portami bałtyckimi i Morza Północnego. Z Gdyni Finnlines utrzymuje połączenie do Hanko. Operator zapowiedział, że:  wszystkie rejsy promami przybywającymi do Finlandii między 19 marca – 13 kwietnia br. można przebukować na później. Datę wyjazdu rezerwacji można zmienić dwukrotnie. Rezerwacja może zostać zmieniona maksymalnie w terminie do 6 miesięcy od pierwotnej daty wyjazdu. Trzeba się liczyć również z konicznością dopłaty jeśli powstanie różnica w cenie biletu wynikająca z sezonowych zmian cen.

We Włoszech, operatorzy  terminali, zarządy portów oraz firmy  logistyczne starają się utrzymać łańcuchy dostaw pomimo ograniczeń w mobilności pracowników oraz zmniejszenia podaży towarów w  łańcuchach logistycznych.  Jak wcześniej pisaliśmy na łamach „Głosu Gdyni” wiele fabryk w przemyśle samochodowym czasowo wstrzymało produkcję. Rozprzestrzenianie się koronawirusa nie wstrzymało jednak popytu na towary żywnościowe. Jeszcze w lutym ograniczenia na rynku lokalnym nie miały istotnego wpływu na transport. Jak wynika jednak z najnowszych informacji już na początku marca firmy transportowe i logistyczne zaczęły odczuwać zawirowania z powodu zamykania granic i regionów oraz zmniejszenia ilości ciężarówek w transporcie międzynarodowym i lokalnym.

Utrzymać łańcuch dostaw. Zadaniem strategicznym jest więc utrzymanie sprawnych połączeń z rynkami międzynarodowymi jak i lokalnych sieci transportowych. W marcu grupa światowych stowarzyszeń transportowych i logistycznych napisała list otwarty do instytucji ONZ odpowiedzialnych za transport morski (IMO), zatrudnienie (ILO), handel i rozwój (UNCTAD) oraz Dyrektora WHO. Piszemy w imieniu Międzynarodowej Izby Żeglugi (ICS), która reprezentuje światowe krajowe stowarzyszenia armatorów i ponad 80% światowego tonażu statków handlowych, oraz Międzynarodowej Federacji Pracowników Transportu (ITF), która przemawia w imieniu około dwa miliony marynarzy, którzy prowadzą międzynarodowe statki handlowe na całym świecie. W liście zwraca się uwagę, epidemia wirusa COVID-19 ma znaczący wpływ na handel morski,  na logistykę i gospodarkę i zwraca się o podjęcie kompleksowych środków zaradczych.

List otwarty do rządów UE wystosowały również europejskie organizacje reprezentujące zarówno firmy logistyczne jaki właścicieli ładunków, transport drogowy, terminale kontenerowe i porty – informował Grek Knowler z portalu JOC.com. Szczególną  uwagę zwrócono na gospodarkę we Włoszech. Zjawisko koronawirusa jest obecnie niezwykle krytyczne we Włoszech, ale rozwija się w całej Europie – alarmowali autorzy listu otwartego podkreślając, że włoska gospodarka jest ściśle powiązana z rynkami Europy Środkowej i Północnej. Jeśli przepływy  towarów nie działają, istnieje ryzyko załamania całej gospodarki.

Porty mogą pracować. We Włoszech porty mogą nadal pracować, a kierowcy ciężarówek mogą nadal działać. Ponadto wiele funkcji w firmie spedycyjnej można wykonywać online –  napisał na portalu LinkedIn Lars Jensen, CEO Sea-Intelligence Consulting informuje splash247.com. Zaznaczył jednak, że w łańcuchu dostaw znajduje się wiele innych składowych, takich jak kontrole celne, formowanie i rozformowywanie kontenrów, opracowywanie dokumentacji i finansowanie i inne.

Sprawne działanie tych i innych elementów łańcucha dostaw jest podstawą dostaw towarów do finalnego odbiorcy. A wszystkie te składowe opierają się na pracy ludzkiej. Dlatego Jensen słusznie alarmuje, że wzrost liczby osób poddanych kwarantannie powoduje, że firmy mają niedobór pracowników, co spowalnia wszystkie procesy pracy. Dlatego nawet jeśli kontener zostanie dostarczony do portu, nie ma gwarancji, że zostanie on odebrany, opróżniony i ponownie dostarczony w odpowiednim czasie.  Należy się więc spodziewać, że mimo iż w Chinach porty zaczną pracować względnie stabilnie, to w Europie w nadchodzących tygodniach będzie spowolnienie prędkości przetwarzania kontenerów – uważa Jensen.

Statystyki portu w Genui wskazują na wzrost wolumenu kontenerów obsłużonych w pierwszych dwóch miesiącach 2020 r. w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku – mówił Paolo Emilio Signorini, Prezes Zarządu Morskich Portów Ligurii Zachodniej dla kanału 1 włoskiej telewizji. Podkreślił  jednak, że: prognozy na marzec i kwiecień wskazują na ogólny gwałtowny spadek handlu o 20%. Ponadto oczekuje się, że operacje sztauerskie spadną o około 30%, a VAT o 20%.  To efekt gwałtownego spadku importu i eksportu o około 20%. Zarządu Morskich Portów Ligurii Zachodniej obejmuje porty w Genui, Pra’, Savona i Vado.  Porty działają w warunkach drakońskich ograniczeń zaleconych przez rząd włoski w celu kontroli i zapobiegania rozprzestrzenianiu się Covid- 19, co ma bezpośrednie konsekwencje dla żeglugi i operacji portowych w portach liguryjskich – alarmował Signorini.

Confitarma – Confederazione Italiana Armatori (Włoskie Stowarzyszenie Armatorów), przedstawiło w ubiegłym  tygodniu długą listę próśb skierowanych do włoskiego rządu i ministerstwa transportu, które mają wspomóc firmy transportowe w przezwyciężeniu sytuacji kryzysowej. Wśród nich postuluje się zmniejszenie obciążeń  finansowych operatorów terminali oraz statków ro-ro zapewniających regularne serwisy na autostradach morskich we Włoszech. Confitarma sugeruje również zawieszenie procedur upadłościowych i restrukturyzacyjnych. Jednym z istotnych postulatów jest prośba o zawarcie umowy zawieszającej na 18 miesięcy realizację wszelkich zobowiązań finansowych w stosunku do banków. Zakłada się, że działania te mogą zostać uwzględnione w rządowym programie „Cura Italia”,   na który zarezerwowano 25 mld euro.

Tekst i zdjęcia: Marek Grzybowski

0

A blueprint for remote working: Lessons from China

As home to some of the world’s largest firms, China offers lessons for those that are just now starting to embrace the shift to remote working.

From Alibaba to Ping An and Google to Ford, companies around the globe are telling staff to work from home in a bid to stem the spread of COVID-19. Such remote working at scale is unprecedented and will leave a lasting impression on the way people live and work for many years to come. China, which felt the first impact of the pandemic, 2 was an early mover in this space. As home to some of the world’s largest firms, it offers lessons for those that are just now starting to embrace the shift. Working from home skyrocketed in China in the wake of the COVID-19 crisis as companies told their employees to stay home. Around 200 million people 4 were working remotely by the end of the Chinese New Year holiday. While this arrangement has some benefits, such as avoiding long commutes, many employees and companies found it challenging. One employee at an internet company quipped his work day changed from ‘996’ to ‘007,’ meaning from nine to nine, 6 days a week, to all the time. On the personal front, employees found it difficult to manage kids’ home-schooling via video conference while coordinating with remote colleagues. At a company level, many felt that productivity rapidly tailed off if not managed properly. This article brings together our experience helping clients navigate remote working, in-house analysis, and insights from conversations with executives in China as they responded to the situation and addressed the challenges. Done right, remote working can boost productivity and morale; done badly, it can breed inefficiency, damage work relationships, and demotivate employees. Here are eight learnings from China that may be applicable around the world, depending on the circumstances:

1. Designing an effective structure

2. Leading from afar

3.Instilling a caring culture

4. Finding a new routine

5. Supercharging ways of communicating

About the authors: Raphael Bick is a partner in McKinsey & Company’s Shanghai office, where Tianwen Yu is an associate partner. Michael Chang is an associate partner in McKinsey’s Beijing office. Kevin Wei Wang is a senior partner in McKinsey’s Hong Kong office.

More: https://www.mckinsey.com

0

Hong Kong: SmarTone wybiera firmę Ericsson jako dostawcę 5G

  • Ericsson został wybrany jako dostawca sieci radiowej dostępowej (RAN) oraz sieci szkieletowej Core
  • SmarTone wykorzysta rozwiązania Ericsson Spectrum Sharing do wdrożenia usług 5G w istniejących pasmach
  • Kontrakt obejmuje również wykorzystanie technologii Ericsson’s Dual-Mode 5G Core, funkcjonalności RAN wspierane przez sztuczną inteligencję (AI) oraz Ericsson Orchestrator

Ericsson (NASDAQ: ERIC) I SmarTone, jeden z największych operatorów telekomunikacyjnych w Hong Kongu, podpisali pięcioletnią umową na wdrożenie 5G w Hong Kongu. Ericsson jest jedynym dostawcą operatora SmarTone sieci 4G i pozostanie nim jako dostawca 5G. Kontrakt wzmocni współpracę firm trwającą 28 lat.

Stephen Chau, Chief Technology Officer of SmarTone, powiedział: “SmarTone i Ericsson od stycznia 2017 roku przygotowują się na erę 5G w Hong Kongu. Zaprezentowaliśmy wtedy pierwszą demonstrację technologii 5G na naszym rynku. Ericsson i SmarTone wspólnie przewodzili w światowych rozwiązaniach mobilnych i uruchomili wiele przełomowych pierwszych rozwiązań, poprzez pilotaże, wspólne badania i rozwój produktów. Kontynuujemy naszą długoletnią współpracę, aby rozwijać światowej klasy technologię, zbudować solidną sieć 5G w Hong Kongu i dostarczyć klientom 5G najlepszej klasy. SmarTone jest dumny, że nasze działania odgrywają kluczową rolę w cyfrowej transformacji Hong Kongu”.

SmarTone będzie pierwszym operatorem w Hong Kongu, który to wdroży Ericsson Spectrum Sharing – unikalną oprogramowenie pozwalające na wykorzystanie istniejących częstotliwości I współdzielenie pasma jednocześnie w 4G i 5G.

Magnus Ewerbring, Chief Technology Officer, Asia Pacific w firmie Ericsson powiedział: “Ericsson Spectrum Sharing usprawni wprowadzenie 5G. SmarTone będzie w stanie efektywniej alokować zasoby widma zgodnie z wymaganiami ruchu, wykorzystując swoją istniejącą infrastrukturę. ESS umożliwi nie tylko płynniejsze przejście do 5G, ale także szybsze”.

Katarzyna Pąk